PUBLICYSTYKA ANTONIEGO ZAMBROWSKIEGO

antoni_zambrowski
antoni zambrowski
syn czerwonego księcia

Kłamstwo katyńskie

Propaganda stalinowska malowała czerwonego cara jako wybitnego męża stanu, przewidującego rozwój wydarzeń na całe dziesięciolecia. Dziś historyk tamtej epoki widzi w ilu sprawach Stalin był złym prorokiem i strzelał kulą w płot. Cała jego wieloletnia polityka kokietowania Hitlera zakończyła się katastrofalnym dla Związku Sowieckiego najazdem Niemiec na stalinowskie imperium. Mordując polskich oficerów Stalin nie przewidział tego, że tereny pod Smoleńskiem znajdą się pod obca okupacją i że polscy robotnicy dogadają się z ludnością miejscową o tajemnicy zbrodni katyńskiej. Wkrótce o tym wiedzieli również okupujący te tereny Niemcy i propaganda hitlerowska podjęła głośno wątek stalinowskiego ludobójstwa. Do Katynia Niemcy ściągnęli specjalistów z całej Europy – nie tylko z krajów od siebie zależnych, ale i z krajów neutralnych. Oni nie mieli tu nic do ukrycia – zbrodnia ewidentnie była stalinowska. Również przedstawiciele polskiej opinii publicznej w porozumieniu z władzami Polskiego Państwa Podziemnego skorzystali ze sposobności i na własne oczy poznali tajemnice katyńskich grobów. Znany polski pisarz Józef Mackiewicz zostawił wstrząsające świadectwo tego, co tam zobaczył.

W zaparte

Reakcja Stalina była do przewidzenia. Zachował się on jak typowy bandyta czy złodziej złapany na gorącym uczynku: utnijcie rękę – to nie moja ręka. Sowieckie służby informacyjne oskarżyły o tę zbrodnię Niemców, twierdząc, iż polscy oficerowie zostali pozostawieni na łaskę losu w czasie ofensywy Wehrmachtu w lecie 1941 r. Było to o tyle nieprawdopodobne, że NKWD cywilnych więźniów nie zostawiał, lecz pędził w kolumnach na wschód, bądź mordował, jak w lwowskich więzieniach w Brygidkach lub Zamarstynowie.  Jeśli to miała być prawda, to dlaczego podczas tworzenia armii gen. Andersa, ani Stalin, ani Beria nie byli w stanie powiedzieć cokolwiek o losie polskich oficerów w rozmowach z gen. Sikorskim oraz gen. Andersem. Stalin sugerował nawet, że polscy oficerowie uciekli do Mandżurii przez całe terytorium ZSRS. Był to oczywisty bełkot, po to, by powiedzieć cokolwiek nawet bez sensu. Kilkanaście tysięcy oficerów uciekło w policyjnym kraju, gdzie każda podróż obywatela, a nie więźnia, wymagała specjalnego pozwolenia zwanego putiowką !

Przedsmak PRL

Rząd gen. Sikorskiego znalazł się w związku z niemieckimi rewelacjami w niezmiernie trudnym położeniu i w związku z tym poprosił o zbadanie sprawy neutralny organ. W odpowiedzi Stalin oskarżył polski rząd emigracyjny w Londynie o współpracę z Niemcami i zerwał z nim stosunki dyplomatyczne. Jednocześnie w ZSRS powołano Związek Patriotów Polskich z polską pisarką Wandą Wasilewską na czele. Właściwszą nazwą byłoby „Związek Polaków Patriotów Sowieckich” Pod auspicjami ZPP zaczęły wychodzić polskojęzyczne gazety, co więcej rozpoczęto organizację polskich sił zbrojnych w ZSRS. Pod dowództwem gen. Zygmunta Berlinga – dezertera z armii Andersa zorganizowano I dywizję im. Tadeusza Kościuszki i po nader krótkim przeszkoleniu rzucono na front, który w tym czasie posuwał się zachód. 12 października 1943 r. I Dywizja przeszła swój chrzest bojowy pod wsią Triegubowo, ale Wanda Wasilewska wynalazła lepszą propagandowo nazwę bitwy pod Lenino. Dywizja poniosła niezmiernie ciężkie straty, nie uzyskując zdobyczy terytorialnych i na prośbę Wandy Wasilewskiej została wycofana na tyły. Jednym z haseł propagandowych w tej bitwie miała  być zemsta na Niemcach za zbrodnię katyńską. Sowieckie środki przekazu pisały z uznaniem o dzielnej postawie polskich żołnierzy.

Ponieważ tereny Smoleńszczyzny zostały wyzwolone od Niemców Stalin nakazał własne śledztwo katyńskie pod kierownictwem N. N. Burdenki, które udowodniło to, co było oczekiwane przez Stalina: mordercami byli Niemcy. W tym celu manipulowano faktami wbrew oczywistym dowodom sowieckiej winy. Władze sowieckie rozzuchwaliły się do tego stopnia, że usiłowały oskarżać o mord katyński dygnitarzy hitlerowskich na procesie w Norymberdze w 1946 r. Później aż do śmierci Stalina 5 marca 1953 r. nie wolno było w Polsce Ludowej kwestionować sowieckiej wersji zbrodni katyńskiej. Warto zauważyć, że Stalin zmarł w wieku 73 lat wciąż bojąc się śmierci i zmarł w rocznicę swej decyzji o zamordowaniu polskich oficerów.

Gomułka nie chce prawdy o Katyniu

Stalina pochowano ze wszystkimi honorami w mauzoleum na Placu Czerwonym w Moskwie w marcu 1953 r. Ale jego prawdziwa polityczna śmierć nastąpiła w wyniku tajnego referatu Nikity Chruszczowa na XX zjeździe KPZR w lutym 1956 r. o kulcie jednostki. W Polsce ten referat spowodował prawdziwe polityczne trzęsienie ziemi. Pani Natalia Modzelewska opowiadała mi przed laty, że jedną z ofiar tego referatu był tow. Bolesław Bierut, który po przeczytaniu tajnego referatu o zbrodniach Stalina połknął wszystkie pigułki nasenne i umarł. Przemiany polityczne w Polsce w 1956 r. wywołały znowu sprawę zbrodni katyńskiej. Gdy Władysław Gomułka objął władzę w październiku 1956 r. Chruszczow początkowo sprzeciwiał się nie uzgodnionym z Kremlem decyzjom personalnym na szczytach władzy w PRL. Później jednak pogodził się i zaprzyjaźnił z Gomułką. Wtedy wiedząc o traumie katyńskiej w narodowej świadomości Polaków zaproponował on Gomułce ujawnienie prawdy o zbrodni katyńskiej. Chruszczow argumentował: winowajcy tej zbrodni Stalin oraz Beria zostali potępieni przez partię, więc nic nie stoi na przeszkodzie, by wyznać Polakom prawdę. Gomułka był kategorycznie przeciw. Obawiał się on jeszcze większego wzrostu nastrojów antyradzieckich w Polsce. Tak dzięki postawie Gomułki nadal w więzieniach PRL siedzieli ludzie za mówienie prawdy o Katyniu. W lecie 1969 r. siedzieliśmy wraz z Januszem Szpotańskim w Zakładzie Karnym w Barczewie pod Olsztynem i Janusz przyjaźnił się tam z rosyjskim Żydem noszącym w Polsce nazwisko Lew Nikulin. Był on nauczycielem rosyjskiego w Radomiu. Siedział on w więzieniu, gdyż w prywatnym liście do swego brata w Rosji napisał o zbrodni katyńskiej, wypowiadając uwagę, iż sowiecka prokuratura powinna wypłacić odszkodowanie rodzinom ofiar tej zbrodni w Polsce. Jak wiemy rosyjska prokuratura nadal nie chce uznać winy Kremla za tę zbrodnię. Ile ludzi w PRL odpowiadało karnie za takie wypowiedzi ! Bracia Melakowie postawili ufundowany przez siebie pomnik ofiarom zbrodni katyńskiej na cmentarzu wojskowym na Powązkach w czasie karnawału Solidarności w 1981 r. i SB natychmiast ukradła ten pomnik. Dopiero nacisk „Solidarności” połączony ze staraniami takich uczciwych historyków rosyjskich jak prof. Natalia Lebiediew doprowadziły do ujawnienia przez władze sowieckie, a następnie przez prezydenta Jelcyna prawdy o Katyniu.

Artykuły archiwalne rok 2011

  Antoni Zambrowski

artykuły najnowsze | wywiady z autorem | o autorze | felietony TV | o mojej książce |