PUBLICYSTYKA ANTONIEGO ZAMBROWSKIEGO

antoni_zambrowski
antoni zambrowski
syn czerwonego księcia

 

Aldona Zaorska mija się z prawdą

Proszę uprzejmie o zamieszczenie na łamach "Gazety Warszawskiej" mego sprostowania w związku z godzącymi w mój honor insynuacjami red. Aldony Zaorskiej. W artykule pt. Syn wybiela sługusa Stalina. Kto następny ?, poświęconym polemice z synem Bolesława Bieruta Janem Chylińskim, poświęciła ona kilka zdań mojej osobie pisząc m.in. „Antoni Zambrowski – syn jednego z czołowych zbrodniarzy komunistycznych żąda „sprostowania” informacji na temat swego ojca, który jego zdaniem wcale taki nie był zły, a wszystkie informacje na jego temat , pochodzące także od radzieckich namiestników w Polsce, to efekt celowego działania obliczonego na zniszczenie tego uczciwego człowieka”. Jest to ewidentna nieprawda. Gdy przeczytałem książkę red. Aldony Zaorskiej „Sąsiedzi” napisałem sprostowanie, które ze względu na konieczność skorygowania wielu błędów i świadomych przeinaczeń autorki urosło do 30 tys. znaków. W rozmowie telefonicznej red. Aldona Zaorska poinformowała mnie, że "Gazeta Warszawska" nie ponosi odpowiedzialności za jej książkę, lecz wyłącznie wydawnictwo, zaś obszerne wymiary sprostowania wykluczają jego druk. Musiałem się z tym pogodzić zamieszczając swoje sprostowanie na swej stronie w internecie. Nieprawdą więc jest, iż żądałem sprostowania (nie wiem dlaczego dała tu cudzysłów), natomiast mija się z prawdą streszczenie mego stanowiska w sprawie ojca. Ojciec był czołowym działaczem komunistycznym w latach 1944 –1964 i ponosi odpowiedzialność za zbrodnie władz PRL tego okresu. Odegrał jednak istotną rolę w przygotowaniu przełomu październikowego 1956 r., w tym w utorowaniu drogi Gomułce do powrotu na stanowisko nr 1 w PRL, zaś po przekonaniu się, że Gomułka wraca na "bierutową drogę" złożył mu w 1963 r. z własnej inicjatywy dymisję ze swych zaszczytnych stanowisk. Co więcej na plenum KC wygłosił przemówienie ostrzegające, że kontynuowanie tego kursu doprowadzi do konfrontacji ze społeczeństwem, co się spełniło krwawymi rozruchami na Wybrzeżu w grudniu 1970 r. Zapłacił za to wydaleniem z Partii i uwięzieniem syna czyli mnie w marcu 1968 r. Odtąd był traktowany przez SB jak wróg ludu. Traktowanie go przez red. Aldonę Zaorską jako zbrodniarza komunistycznego można porównać z traktowaniem św. Augustyna jako poganina i hulaki, zaś św. Pawła z Tarsu jako prześladowcy chrześcijan bez uwzględniania ich dalszych losów.

Chciałbym jeszcze dodać, że stawianie mnie – wieloletniego opozycjonisty i więźnia politycznego w jednym szeregu z Janem Chylińskim – wybitnym dygnitarzem PRL stanowi dodatkowe curiosum świadczące o poziomie etycznym red. Aldony Zaorskiej. Chciałbym więc jej wyjaśnić, że mnie obowiązuje przykazanie Boże „Czcij ojca swego i matkę swoją” (na co zwrócił mi uwagę jeden z moich spowiedników), zaś ją „nie mów fałszywego świadectwa przeciwko bliźniemu swemu.



Artykuły archiwalne rok 2011

  Antoni Zambrowski

artykuły najnowsze | wywiady z autorem | o autorze | felietony TV | o mojej książce |