PUBLICYSTYKA ANTONIEGO ZAMBROWSKIEGO

Władimir Bukowski - wywiad:Wiele świadomej dezinformacji

(14,05,2010)

 O smoleńskiej katastrofie nie mogę zbyt wiele powiedzieć. Wiem tylko tyle, ile przeczytałem na ten temat. Informacje są zupełnie sprzeczne ze sobą. Jest wiele świadomej dezinformacji. Trudno więc odróżnić informacje od dezinformacji. Gdy otrzymamy oficjalna wersję urzędowej komisji będziemy mogli analizować ten materiał, wyrażać swe wątpliwości co do poszczególnych fragmentów sprawozdania. Analizować poszczególne fakty. A teraz jest tyle łgarstw. To wpierano, że samolot kilkakrotnie podchodził do lądowania, to znów, że była tylko jedna próba lądowania. Cały czas płynie potok kłamstw.

Pyt.: Nasi turyści , w tym dziennikarze z naszej redakcji stwierdzają ze zdumieniem, że teren katastrofy nie został należycie zbadany, ani zabezpieczony. Ludzi szabrują różne istotne dla śledztwa detale i nikt im w tym nie przeszkadza.

Odp.: Mnie to nie dziwi. To są rosyjskie porządki. W tym kraju nigdy nie dbano jak należy o ład .Jest to typowy dla Rosji burdel.

Pyt.: A jak byś skomentował żądanie, by sprawę zbadała międzynarodowa komisja ?

Odp.: Dziwi mnie to, że od razu nie powołano komisji międzynarodowej. To było w gestii władz polskich i rosyjskich. Mogli wybrać rozwiązanie międzynarodowe, ale woleli jednak stworzenie komisji dwustronnej.

Pyt.: Praktycznie dochodzenie pozostaje w rękach rosyjskich, gdyż władze polskie dobrowolnie oddały dochodzenie Rosjanom. Wygląda na to, że Rosjanie obciążą winą polską załogę.

Odp.: Nie bardzo widzę tu winę polskiego pilota. Wszystko co czynił, czynił zgodnie z obowiązującymi regułami. Na ten temat trudno jest się wypowiadać, gdyż fakty przeczą wnioskom.

Pyt.: Czy mógłbyś się wypowiedzieć na temat ostatnich obchodów święta zwycięstwa w Moskwie?  Widać wyraźną zmianę nastawienia wobec Polski w porównaniu z czasami prezydentury Lecha Kaczyńskiego.

Odp.: Wszyscy byli wstrząśnięci katastrofą. Strona rosyjska poczuwa się do winy, gdyż to się wydarzyło na rosyjskim terytorium. Trudno zaprzeczyć zasadzie, że winien jest gospodarz. Coś musiało być nie zgodne z regułami. Może nie tak działało oświetlenie, źle funkcjonowało lotnisko. Rosyjskie kierownictwo miało więc poczucie winy. Dlatego poszło na rękę stronie polskiej. Stąd na głównym kanale moskiewskiej TV wyświetlono film Andrzeja Wajdy "Katyń", przestano upierać się przy kłamstwach katyńskich, uznano prawdę historyczną, zaproszono polski pododdział na defiladę na Placu Czerwonym, na każdym kroku starano się zadowolić polskie pragnienia, gdyż władze rosyjskie miały poczucie dyskomfortu. Przecież w wyniku katastrofy zginęło całe kierownictwo państwa polskiego. Jakby tu nie kręciła komisja, pozostaje wina miejscowego lotniska. Samolot był sprawny, po niedawnym kapitalnym remoncie, piloci byli jak najbardziej normalni. Dlaczego znaleźli się oni tak nisko w odległości kilometra od miejsca lądowania nie da się wytłumaczyć. To znaczy, że na lotnisku nie działały środki naprowadzania samolotu.

Pyt.: Waleria Nowodworska wprost oskarża o spowodowanie katastrofy rosyjskie służby specjalne oraz kierownictwo polityczne Rosji.

Odp.: Nie sadzę, by to było spowodowane świadomym działaniem ze strony Rosjan. Oczywiście musimy zaczekać na wyniki badań komisji. Na jej ustalenia. Na pierwszy rzut oka to nie wygląda na świadome działanie na szkodę Polski. Gdyby robili to świadomie, nie robiliby tego u siebie. Spowodowaliby raczej katastrofę na obcym terenie. W Polsce lub jakimś innym kraju. Dalej od swego terytorium. Oczywiście przed zakończeniem dochodzenia przez komisję możemy jedynie zgadywać co było przyczyna tragedii. Ale z punktu widzenia psychologicznego nie sądzę, by to było skutkiem celowych działań. Na następny dzień po katastrofie władze rosyjskie były w potwornym strachu. Putin był w potwornym stanie. Miał dreszcze, żółtą twarz zlaną potem. Wyglądał jak przerażony szczur. Inni też byli w złej formie. Tego najwyraźniej nie spodziewano się.

Pyt.: Jest taka hipoteza, że była to robota służb rosyjskich wbrew Putinowi. Tam obecnie toczy się walka różnych służb o dominację i Putin nie jest w stanie nad tym zapanować. Co o tym sądzisz ?

Odp.: Diabeł ich wie. Nie mam w tej sprawie rozeznania. Dotychczas  popełniano zbrodnie za wiedzą Putina. Mord na Litwinience był z pewnością sankcjonowany przez Putina. Tam zdarzają się mordy bez pytania Putina o zdanie, dla przykładu popełniane w Czeczenii przez Kadyrowa. Ale są to sprawy lokalne. Natomiast zbrodnia o wymiarach międzynarodowych może być decydowana  jedynie na szczeblu centralnym.

Rozmawiał przez telefon i przetłumaczył na polski  Antoni Zambrowski

artykuły najnowsze | wywiady z autorem | o autorze | felietony TV | o mojej książce |