PUBLICYSTYKA ANTONIEGO ZAMBROWSKIEGO

Tomaszowi Jastrunowi w odpowiedzi.
Sk康 si bior r騜ne punkty widzenia.

(3.01.2011)

Przypadkiem przeczyta貫m noworoczny (52/2010) numer "Newsweeka". Nie sta mnie na kupowanie wszystkich pism, kt鏎e chcia豚ym przeczyta, ale ten numer 穎na kupi豉 w upominku memu synowi, wi璚 skorzysta貫m ze sposobno軼i i go przejrza貫m. Najbardziej poruszy mnie felieton mego dawnego s御iada na osiedlu Sadyba-Fosy red. Tomasza Jastruna pod d逝gim tytu貫m "Racja bez racji. Mam 瘸l do tych, kt鏎zy pami璚i historii cynicznie graj." Pan Tomasz komentuje ostatnie obchody rocznicy wprowadzenia stanu wojennego, zapytuj帷: "jak po ha豉郵iwej rocznicy stanu wojennego zamilcze, 瞠 genera豉 J. nie nobilituje prezydent Komorowski" . Wr璚z przeciwnie, zdaniem pana Tomasza, gen. Jaruzelskiego "nobilituj ci, kt鏎zy u篡waj go do politycznych nienawi軼i, te wobec urz璠uj帷ego prezydenta." Dlaczego krytyczne uwagi pod adresem gen. Jaruzelskiego maj go nobilitowa, natomiast zaproszenie do Pa豉cu Prezydenckiego w roli doradcy w sprawach rosyjskich - nie, jest tajemnic logiki pana Tomasza. Sam zreszt dodaje, ze na miejscu prezydenta "nie zaprasza豚ym Jaruzelskiego do Rady. To niezr璚zno嗆, mo瞠 nawet b陰d moralny." I uzasadnia: "Dawne okropie雟twa, antysemicka czystka w armii, krwawy Grudzie 1970, udzia polskiej armii w inwazji na Czechos這wacj, w ko鎍u stan wojenny."
Nieco dalej dodaje o k豉mstwach SB o rzekomych planach solidaruch闚 znaczenia kred drzwi towarzyszy partyjnych: "Ile potem na przes逝chaniach moi 郵edczy gadali o tych krzy篡kach na drzwiach, uwierzyli we w豉sne k豉mstwo. S k豉mstwa jak morderstwa. Dokonali tego mordu na prawdzie, by przerazi aparat partyjny, i sami nagle si przestraszyli. Wszystko dla racji stanu, kt鏎a by豉 racj imperium."
Sama prawda, drogi panie Tomaszu, nic uj望 i nic doda. Wi璚 czemu pan broni Jaruzelskiego i prezydenta Komorowskiego wraz z nim ?
Pan Tomasz wyja郾ia: "Genera budzi kiedy me gor帷e emocje, dzisiaj ju letnie, jak margrabia Wielopolski czy ksi捫 Konstanty..."
I wyja郾ia, 瞠 WRONa by豉 豉godniejsza ni wojskowe re磨my w Chile czy Argentynie. "W czasie wielu przes逝cha ani razu nie u篡to wobec mnie przemocy fizycznej". I dodaje: "Dzisiaj za okrutny uwa瘸j tamten re篡m najcz窷ciej ci, kt鏎zy byli wtedy w ko造sce".
Drogi panie Tomaszu, jest to ewidentna nieprawda. To, 瞠 pan wtedy nie oberwa, gdy by pan znanym poet i synem jeszcze bardziej znanego poety partyjnego, nie 鈍iadczy bynajmniej, 瞠 oszcz璠zano innych Polak闚. Cz瘰to Bogu ducha winnych. Jak Stanis豉w Kr鏊ik ze sklepu fotooptyki na 安i皻okrzyskiej w Warszawie. W dniu masowych manifestacji "S" w Warszawie zamkn掖 sklep i z du膨 sum utargu uda si pod Uniwersytet na przystanek autobusowy. Poniewa na Krakowskim Przedmie軼iu szala造 zbiry z ZOMO, wraz z innymi lud幟i schroni si na daszku pobliskiej kawiarni w jednej z okolicznych bram. Gdy w pewnej chwili uzna, 瞠 jest ju bezpiecznie, zeskoczy z daszku i otrzyma straszliwy cios pa趾 policyjn w g這w powy瞠j ucha. Zmar w szpitalu nie odzyskuj帷 przytomno軼i, za utargiem sklepu (pa雟twowego) podzielili si ZOMOwcy. Nikt nie poni鏀 kary za ten policyjny mord, wr璚z przeciwnie rzecznik rz康u min. Jerzy Urban opowiada ewidentne k豉mstwa o okoliczno軼iach tej 鄉ierci. Osieroci 穎n i dzieci oraz brata - mego koleg z pracy, nb. cz這nka partii. Oni wci捫 mog mie 瘸l do genera堯w Jaruzelskiego i Kiszczaka. Podobnie jak rodziny zamordowanych przez ZOMO g鏎nik闚 z kopalni "Wujek".
Jeszcze bardziej drastyczna jest historia o zat逝czeniu na 鄉ier maturzysty Grzegorza Przemyka - syna opozycyjnej poetki Barbary Sadowskiej -wsp馧pracownicy Komitetu Prymasowskiego. Zapowiada si na znakomitego poet, ale zmar od 這motu jaki mu sprawili ZOMOwcy w komisariacie na Jezuickiej. Zacieraniem 郵ad闚 zbrodni zajmowa si ca造 aparat pa雟twowy PRL z genera豉mi Jaruzelskim i Kiszczakiem na czele. Ofiary tych przest瘼czych praktyk, jak kierowca karetki wezwanej na komisariat Micha Wysocki, czy te bohaterski zaiste 鈍iadek bicia Grzesia na komisariacie Cezary Filozof, zachowuj si bez w徠pienia godniej, ni ich oprawcy z genera貫m Jaruzelskim na czele.
Im si wiedzie znacznie gorzej ni panu Tomaszowi. Nie sta ich rodzinne wakacje "na kamienistym brzegu Madery", na co sta pana Tomasza za pieni康ze wydawnictwa "Iskry". W豉軼iciel i redaktor "Iskier" ma swoj polityk personaln, w kt鏎ej warunkiem sine qua non jest zmiana stosunku do ludzi z przeciwnej strony barykady. St康 ja nie m鏬豚ym drukowa swych prac w wydawnictwie "Iskry", tym bardziej Micha Wysocki - autor wspomnie o sprawie Grzesia Przemyka pt. "Osaczony z貫m". Za Cezary Filozof jest nadal zastraszany przez wci捫 czynne ubeckie podziemie, te same, kt鏎e ma na sumieniu skrytob鎩cze zamachy na ksi篹y. Sprawc闚 tych mord闚 do dzi nie wykryto, za jednego spo鈔鏚 ofiar w豉郾ie ostatnio wyniesiono na o速arze. Czy mo積a si dziwi, 瞠 pozostawiony na pastw losu Czarek Filozof ma jedyne pragnienie wobec 鈍iata, aby zapomnia o jego bohaterstwie?!
A pan prezydent Komorowski - dawny dzia豉cz opozycyjny, dzi r闚nie zaprzyja幡i si z prze郵adowcami Czarka Filozofa, wi璚 na kogo mo瞠 liczy n瘯ana przez nich rodzina dawnego bohatera ? St康 moja pro軸a: niech pan zastanowi si, drogi panie Tomaszu, kto dzi tak cynicznie gra histori ? A mo瞠 rzecz w tym, 瞠 kogo nie boli, temu powoli ?

Antoni Zambrowski
artyku造 najnowsze | wywiady z autorem | o autorze | felietony TV | o mojej ksi捫ce |