PUBLICYSTYKA ANTONIEGO ZAMBROWSKIEGO

Okradziono trupy

(15,06,2010)

Władze rosyjskie dobrowolnie nie przyznają się do winy

Z Wiktorem Suworowem (Wołodymyrem Rezunem) - rosyjskim emigracyjnym pisarzem i historykiem rozmawia przez telefon
Antoni Zambrowski

Pyt.: Okazało się, że tuż po katastrofie samolotu prezydenckiego pod Smoleńskiem skradziono karty bankowe ministra Andrzeja Przewoźnika. Wypłat z jego konta dokonano na terenie Smoleńska.

 Odp.: A czego można się można było spodziewać ?   Cały majątek Rosji jest rozkradany. Władze otrzymują miliardy dolarów za ropę i gaz i te pieniądze w większości trafiają do prywatnych kieszeni. Obawiam się, że w takiej atmosferze tolerancji do złodziejstwa nikt w Rosji nie zrobi nic istotnego, by znaleźć i ukarać złodziei, którzy okradali trupy - ofiary katastrofy pod Smoleńskiem.

Pyt. Prezydent Dmitrij Miedwiediew oraz premier Władimir Putin ostatnio wciąż podkreślają, że zależy im na dobrej współpracy z Polską. Jak to pogodzić ?

Odp. Oni w chwili obecnej zajmują się zacieraniem śladów przestępstwa pod Smoleńskiem. Według moich informacji na polecenie najwyższych władz Rosji jest oczyszczane miejsce upadku samolotu prezydenckiego. Są karczowane drzewa, które ściął spadający samolot. Najwyraźniej po to, by nie można było ustalić dokładnego przebiegu wydarzeń. Można się obawiać, że tak samo będzie w przypadku kradzieży kart bankowych. Im nie zależy na prawdzie.

Pyt. Ministerstwo Spraw Wewnętrznych Federacji Rosyjskiej oficjalnie zaprzeczyło, że kradzieży dokonali funkcjonariusze OMONu. Nie potwierdzili faktu kradzieży, czyli pośrednio mu zaprzeczają.

(Śmiech) A czy nie było tak zawsze ? To jest stara rosyjska tradycja, opisana jeszcze przez wielkiego pisarza Mikołaja Gogola. W jego komedii "Rewizor" Horodniczy oskarżony, że kazał wybatożyć wdowę po podoficerze, broni się twierdząc, że to ona sama siebie wybatożyła. I to się stało w Rosji przysłowiowym opisem wykrętu: to nie my, lecz ofiary same sobie tak zrobiły. Obawiam się, że wkrótce usłyszymy, że to Polacy ukradli karty ministra, a teraz oskarżają niewinnych Rosjan.

Pyt.: Ale fakt kradzieży w Smoleńsku pozostanie faktem.

Odp.: W Rosji wciąż panuje reżym przestępczy, który jest kontynuacją systemu sowieckiego. Ma on na sumieniu dziesiątki milionów zamordowanych ludzi. Jak się weźmie sowiecką kopiejkę, to na niej zobaczymy kulę ziemską , zaś nad nią sierp i młot oraz czerwoną gwiazdę. To były ich jawne zamiary - Sowieci chcieli zapanować nad całym światem.
Obecnie w Rosji rządzą następcy tamtego reżymu. Mówiąc otwarcie, od najniższych szczebli władzy aż po same jej szczyty roi się tam od przestępców, nie wyłączając Putina i Miedwiediewa. Rosyjskie władze niczego się nie boją, ani się nie wstydzą. Jeśli jest sposobność, by coś zabrać lub ukraść, to ukradną. Oni się nigdy dobrowolnie nie przyznawali do żadnych popełnianych przestępstw. I nie zrobią tego ani teraz, ani w przyszłości.
Zrobią tak jedynie wtedy, gdy zostaną przyparci do muru i nie będą mieli innego wyjścia. Lub gdy będą mieli z tego wymierne korzyści.

Antoni Zambrowski
artykuły najnowsze | wywiady z autorem | o autorze | felietony TV | o mojej książce |