PUBLICYSTYKA ANTONIEGO ZAMBROWSKIEGO

Adama Michnika monolog o dialogu

(20,07,2009 廝鏚這 Asme)

Adam Michnik wyda ju w wydawnictwie "Agora" siedem tom闚 swoich dzie wybranych (ostatni z nich nosi tytu "W鈔鏚 m康rych ludzi"). Jako wieloletni przyjaciel Adama kupi貫m wszystkie siedem tom闚 i postawi貫m na honorowym miejscu na p馧ce, ale najwi瘯sz frajd sprawi這 mi nabycie tomu sz鏀tego pt. "Dwie dekady wolno軼i". Znalaz貫m tam bowiem tekst Adama, przedrukowany z "Gazety Wyborczej", pt. "A to moje typy". Wymienia on w nim kilka nazwisk polityk闚 oraz kilkadziesi徠 nazwisk r騜nych dziennikarzy, kt鏎ych dzi nie darzy sympati. Niekt鏎ych przed laty zalicza do grona swych przyjaci馧, jak Ryszarda Bugaja lub Iren Lasot, ale - jak wiadomo - 豉ska pa雟ka na pstrym koniu je寮zi. Ot騜 w鈔鏚 wielu nazwisk jest tam wymieniona i moja skromna osoba, co stanowi dla mnie niezmiernie cenne wyr騜nienie. Istotnie - w鈔鏚 tylu m康rych ludzi... M鎩 wieloletni przyjaciel Aleksander hr. Pruszy雟ki (syn znanego pisarza, 酥. Ksawerego Pruszy雟kiego), poinformowany przeze mnie o tym radosnym fakcie w czasie kr鏒kiej wizyty w Warszawie (stale przebywa na Bia這rusi), zapyta, czy i on jest na tej li軼ie. Gdy odpar貫m, 瞠 niestety nie, zawo豉 zawiedziony: "Jak 鄉ia, jak 鄉ia mnie pomin望!". Po czym obydwaj wybuchn瘭i鄉y 鄉iechem.

"Ko軼i馧, lewica, dialog"

Tom pierwszy zawiera g這郾 w swoim czasie prac Adama pt."Ko軼i馧, lewica, dialog". Jest to praca niezmiernie wa積a dla niego samego oraz dla 鈔odowiska tzw. lewicy laickiej. Nasz wsp鏊ny kolega z obozu internowania w wi瞛ieniu w Bia這喚ce J霩ef Ruszar w swym artykule na 豉mach "Rzeczypospolitej" pod z這郵iwym tytu貫m "Ko軼i馧, lewica, Michnik" nie szcz璠zi Adamowi ostrych uwag krytycznych, ale przyznaje, i dzi瘯i tej pracy opozycyjne wobec PRL 鈔odowisko liberalnych komunist闚 przejrza這 na oczy, gdy u Michnika wyczyta這, 瞠 Ko軼i馧 polski niekoniecznie by w PRL siedliskiem wszelkiej reakcji i zacofania, a nawet broni praw cz這wieka.
Pami皻am sw wizyt u Adama w domu, kiedy niekompletnie ubrany siedzia na nie pos豉nym 堯磬u i czyta 鈍ie穎 przyniesiony maszynopis tej pracy. By to owoc kilkunastu dni sp璠zonych w klasztorze si鏀tr franciszkanek w Laskach. Je郵i nie myl kolejno軼i wydarze, to spotka si tam i rozmawia z ks. Prymasem Stefanem Wyszy雟kim, kt鏎y mu podarowa Pismo 鈍i皻e z w豉sn dedykacj (zaczerpni皻 z Apokalipsy 鈍. Jana): "Zjedz t ksi璕". Patrzy貫m z zawi軼i na ten dar prymasa i szczerze podziwia貫m Adama. Bywa貫m do嗆 regularnie w Laskach, gdy moja ciotka Halina by豉 tam zakonnic o imieniu siostra Bonifacja. Wielkie wra瞠nie zrobi na niej oraz innych siostrach fakt, 瞠 ks. Prymas poca這wa w cz馧ko mego synka Przemka po mszy i ods這ni璚iu tablicy ku czci 酥. Jerzego Zawieyskiego w ko軼iele 鈍. Marcina na Starym Mie軼ie. O rozmowie z ks. Prymasem i o prezentach w postaci pisma 鈍i皻ego nie mog貫m nawet marzy. Za wysokie progi. Dla mnie - zwyk貫go parafianina, ale nie dla Adama Michnika z lewicy laickiej.
Czyta貫m wtedy pierwsze rozdzia造 pracy Adama z mieszanymi uczuciami. Adam sk豉da tam samokrytyk za postaw licznych kr璕闚 lewicy laickiej w czasie Milenium chrze軼ija雟twa w Polsce w 1966 roku. Na tym tle por騜nili鄉y si w owym czasie, gdy uwa瘸貫m, 瞠 naszym obowi您kiem jest obrona praw Ko軼io豉 katolickiego. Wyrzucono mnie nawet za to z szereg闚 PZPR i przy sposobno軼i z pracy na wydziale ekonomii UW. Nieco p騧niej za u篡te w dyskusji partyjnej sformu這wanie Kulturkampf otrzyma貫m wyrok s康owy. Mia貫m wi璚 pow鏚 do satysfakcji, gdy Adam z ponad dziesi璚ioletnim op騧nieniem przyznawa mi s逝szno嗆 w tamtym sporze. Ale bij帷 si w piersi ca貫j formacji ideowej okre郵onej przez niego jako lewica laicka, tak to zgrabnie uj掖, 瞠 uda這 mu si pomin望 przykr dla niego prawd, 瞠 ju wtedy - w roku obchod闚 Milenium - byli w jego otoczeniu ludzie, kt鏎zy chcieli broni praw Ko軼io豉. Adam z wielkim szumem odkry Ameryk, ale zapomnia doda, 瞠 przed nim byli ju inni odkrywcy tej samej krainy. W nowym wydaniu - w tomie I jego dzie wybranych - nadal nie ma wyznania, 瞠 przed nim kto ju wcze郾iej odkry t prawd.

Nadal nie ma ca貫j prawdy

Co wi璚ej, obci捫aj帷 win niekt鏎ych przedstawicieli lewicy laickiej, pomija on prawdziwe ich dokonania w tym wzgl璠zie. We幟y dla przyk豉du prof. W這dzimierza Brusa, na kt鏎ego z odpowiedni dol krytycyzmu powo逝je si Adam. Tak si sk豉da, 瞠 pracowa貫m wtedy w katedrze Ekonomii Politycznej II, kt鏎ej szefem by prof. W. Brus. Ponadto by on promotorem mej pracy doktorskiej, kt鏎ej po uwi瞛ieniu nie dano mi ju obroni. Mieli鄉y chyba w marcu 1966 roku zebranie partyjne po鈍i璚one stosunkom z Ko軼io貫m, na kt鏎ym prelegentem Komitetu Uczelnianego by dr Stefan Matuszewski - by造 ksi康z, nast瘼nie antyklerykalny dzia豉cz PPS i PZPR, w okresie stalinowskim cz這nek kierownictwa partyjnego. Wzywano na zebraniu do szczerych i odwa積ych wypowiedzi, zapewniaj帷 nas, i wypowiedzi nie b璠 protoko這wane. W dyskusji g這s zabra sta篡sta z naszej katedry Waldemar Kuczy雟ki, kt鏎y krytykowa polityk partii z pozycji, kt鏎e w闚czas odbiera貫m jako typowe dla zwolennik闚 Jacka Kuronia i Adama Michnika. Zarzuca on partii samob鎩cz walk z rewizjonistami, przez co partia jest rozbrojona w obliczu wroga ideowego. Jego g這s odebrano jak najgorzej, wr璚z wrogo. Zabra貫m g這s, protestuj帷 przeciwko g這郾ej kampanii antyko軼ielnej, traktowanej przez og馧 wiernych jako Kulturkampf. Z op豉kanymi dla partii skutkami. Przytoczy貫m znane przypadki masowych rozruch闚 w obronie szko造 organist闚 w Przemy郵u oraz krzy瘸 w Nowej Hucie. Opowiedzia貫m przy sposobno軼i mniej znany przyk豉d brutalnej interwencji ZOMO w sanatorium dla gru幢ik闚, w Otwocku pod Warszaw gdzie na jesieni 1957 roku chorzy bronili swej kaplicy. Za antypartyjne wyst徙ienia postawiono nas z W. Kuczy雟kim przed partyjnym gronem pracownik闚 naukowych, przy sposobno軼i odtwarzaj帷 z pami璚i protok馧 naszych wyst徙ie (w mi璠zyczasie W. Kuczy雟ki zmieni stanowisko i r闚nie wyst徙i w obronie stanowiska Episkopatu, co wi璚ej - wzi掖 czynny udzia w ko軼ielnych obchodach Milenium w Warszawie i w manifestacji m這dzie篡 katolickiej na Krakowskim Przedmie軼iu, rozp璠zonej przez ZOMO). Prof. Brus odwa積ie broni nas i naszego prawa do krytycznej wypowiedzi wbrew stanowisku wi瘯szo軼i zebranych. Ostatecznie Warszawska Komisja Kontroli Partyjnej usun窸a W. Kuczy雟kiego i mnie z szereg闚 PZPR, za prorektor Zygmunt Rybicki wyrzuci nas z pracy na Uniwersytecie.
Musz przyzna, 瞠 mieli鄉y r騜nice zda w sprawie stosunku do listu Episkopatu do biskup闚 niemieckich z tzw. komandosami, ale zachowywali鄉y przyjazne stosunki z nimi. Pami皻am jak Basia Toru鎍zyk闚na - 闚czesna narzeczona Adama Michnika gratulowa豉 mi wydalenia z Partii. Powiedzia貫m wtedy przew. Warszawskiej Komisji Kontroli Partyjnej, tow. Lucjanowi Kiewiczowi w odpowiedzi na ich werdykt o wydaleniu: "Robicie wi瘯sz krzywd Partii, ni mnie", co komentowa nawet na falach RWE Jan Nowak-Jeziora雟ki.
Zdecydowanie negatywny stosunek wobec mego stanowiska w sprawie Milenium zaj掖 natomiast zwolniony z wi瞛ienia w lecie 1967 roku Jacek Kuro. Zas逝g Adama Michnika by這 przekonanie Jacka do swego stanowiska i do poparcia tez rozprawy "Ko軼i馧, lewica, dialog". P騧niej Jacek Kuro napisa w swych wspomnieniach, 瞠 samodzielnie wypracowa swe stanowisko w sprawie niepodleg這軼i Polski oraz praw Ko軼io豉, pomijaj帷 fakt, 瞠 mia wielu przyjaci馧, kt鏎zy go w tym kierunku przekonywali. Jednym z nich by z pewno軼i 酥. mec. Karol G這gowski.
Tego wszystkiego nie u鈍iadczysz w rozprawie Adama Michnika. Dlatego zgadzaj帷 si z tez J霩efa Ruszara, i jest to cenny dokument tamtej epoki, ostrzegam, by nie traktowano go jako r闚nie cenne 廝鏚這 historyczne. Jak na redaktora "Gazety Wyborczej" przysta這 (z przek御em nazywanej "wybi鏎cz") nader wybi鏎czo traktuje on opisywane fakty.

Antoni Zambrowski
artyku造 najnowsze | wywiady z autorem | o autorze | felietony TV | o mojej ksi捫ce |