PUBLICYSTYKA ANTONIEGO ZAMBROWSKIEGO

Ciekawe życie Bułata Okudżawy

(19,12,2007 źródło ASME)

W Związku Sowieckim istniał - jak wiadomo - system monopartyjny i młodzież należała do jednej organizacji - do Komsomołu. Natomiast zwolennicy piosenki zaangażowanej dzielili się w latach 60. na dwie frakcje: na zwolenników Władimira Wysockiego oraz na zwolenników Bułata Okudżawy. W Rosji przeważali ci pierwsi, natomiast w Polsce od samego początku przeważali fani Okudżawy. Nie stanowiłem pod tym względem wyjątku. Mój kult Okudżawy był o tyle głębszy, że dobrze znałem rosyjski i nie potrzebowałem do słuchania jego piosenek ani czytania jego wierszy pośrednictwa naszych tłumaczy, skądinąd znakomitych.

Pamiętam swoje zdumienie, gdy wizytując na wiosnę 1963 roku Tbilisi w rozmowach z podejmującymi mnie gruzińskimi znajomymi stwierdziłem, że nie podzielają oni moich zachwytów nad swoim sławnym krajanem. Różnili się tym od moich rosyjskich kolegów, których spotkałem w owym czasie w Moskwie. Ci podzielali moje zachwyty. Natomiast moi świeżo upieczeni przyjaciele w Tbilisi z wyjątkową gruzińską gościnnością przekazywali mnie z rąk do rąk niczym pałeczkę sztafetową tak, że każdego wieczoru byłem zapraszany na wystawne przyjęcie do coraz to nowych ludzi. Było w tym wiele fascynacji Polską, która w październiku 1956 roku odniosła spektakularne zwycięstwo nad Kremlem, na które nie stać było Gruzinów. Natomiast nie podzielali mych zachwytów nad Okudżawą, traktując go z dystansem jako Moskala.

Bułat istotnie urodził się w Moskwie i był patriotą swej "małej ojczyzny" (tego co Niemcy nazywają Heimat), czyli moskiewskiej ulicy w śródmieściu o tatarskiej nazwie Arbat. Mimo urzędowego zapisu w dowodzie osobistym o narodowości gruzińskiej, nie miał zbyt głębokich więzi kulturowych z ojczyzną swoich rodziców. Wychowany był w kulturze rosyjskiej i nie znał gruzińskiego. Być może zawiniła w tym okoliczność, że jego ojciec Szałwa Okudziawa (tak bowiem Gruzini wymawiają to nazwisko) został ofiarą stalinowskiej czystki i Bułat jako nastolatek wyrastał w środowisku rosyjskim.

Ostatnio FSB ujawniło archiwalne dokumenty NKWD o aresztowaniu jego rodziców w roku 1937. Stwarza to sposobność do przypomnienia ich dramatycznych losów. Szałwa Okudziawa był wybitnym komunistą gruzińskim. Podczas wojny domowej w Rosji władzę w Gruzji objęli niepodległościowi socjaliści z Nojem Żordanija na czele. Podobnie jak Polska niepodległa, mieli oni orientację prozachodnią. W 1921 roku rosyjska Armia Czerwona wtargnęła do Gruzji, przepędziła legalny rząd, który udał się na emigrację do Francji, i przekazała władzę gruzińskim komunistom (Gruzja była zbyt małym krajem, by mogła stawić zbrojny opór bolszewikom na wzór Polski). Gdy Stalin chciał w 1922 roku zorganizować Związek Sowiecki, część gruzińskich komunistów z Budu Mdiwanim na czele broniła niepodległości sowieckiej Gruzji. Wówczas Stalin doprowadził do połączenia sowieckich republik Zakaukazia - Azerbejdżanu, Armenii, Gruzji i Abchazji w Federację Zakaukaską. Szałwa Okudziawa jako internacjonalista poparł plany Stalina i temu zawdzięczał dalszą karierę partyjną najpierw w Gruzji, a później w Rosji. Encyklopedia "Gazety Wyborczej" podaje (tom 12.), iż Bułat Okudżawa urodził się 9 maja 1924 roku w Moskwie. Świadczy to, że jego ojciec co najmniej w roku 1924 został przeniesiony na stanowisko partyjne w centrali. Z ujawnionych przez FSB akt sprawy dowiadujemy się, że w roku 1931 rodzina Bułata przeniosła się na Ural w związku z mianowaniem tow. Okudziawy partorgiem, czyli etatowym sekretarzem partyjnym WKP(b) na budujących się wielkich zakładach produkcji wagonów kolejowych w mieście Niżnij Tagił. W roku 1935 Okudziawa awansował na I sekretarza Komitetu Miejskiego WKP(b) w tymże mieście, natomiast jego partyjna żona Aszchen Nabałdian została etatową sekretarzycą jednego z komitetów dzielnicowych WKP(b) (Dla polskiego czytelnika warto wyjaśnić, że Aszchen Nabaldian - to typowe ormiańskie imię i nazwisko. Bułat pochodził zatem z mieszanego gruzińsko-ormiańskiego stadła, zaś narodowość podawał według narodowości ojca).

18 lutego 1937 roku podczas krwawej czystki stalinowskiej Szałwa Okudziawa został aresztowany przez NKWD. Podczas przeszukania mieszkania zarekwirowano rewolwer gospodarza mieszkania, jego korespondencję oraz dwa tomy wierszy Siergieja Jesienina - zmarłego tragicznie w 1925 roku poety, źle widzianego przez władze na owym etapie rozwoju socjalizmu. Wcześniej zostali aresztowani wszyscy dalsi jego krewni. Okudziawę przewieziono do stolicy obwodu - Swierdłowska, gdzie przesłuchano po raz pierwszy 2 marca 1937 roku. Zarzucono mu udział w trockistowskiej organizacji terrorystycznej, co było wtedy standardem śledczym. Stawiano mu zarzuty zupełnie w duchu socjalistycznego surrealizmu: o przygotowywanie zamachu na Siergieja Kirowa w 1934 roku oraz próbę zamachu na narkoma (ministra) Sergo Ordzionikidze. Szałwa Okudziawa mimo okrutnych tortur do niczego się nie chciał przyznać, mimo to został skazany 4 sierpnia 1937 roku zaocznie w myśl stalinowskiej procedury pozasądowej na karę śmierci. Wyrok wykonano tego samego dnia.

Jego wdowa Aszchen Nabałdian została aresztowana przez NKWD w roku 1939 i wysłana do łagru w okolice Karagandy w Kazachstanie. Po upływie 10 lat już po wojnie została ona zesłana na Sybir do Krasnojarskiego Kraju. W roku 1954 po śmierci Stalina odzyskała ona wolność.

Jej dwaj synowie: Bułat oraz Wiktor po utracie rodziców chowali się u ciotki w Tbilisi, przekonani, że rodzice zostali wysłani w tajnej misji zagranicę. Gdy wybuchła wojna, Bułat zgłosił się na ochotnika na front. Swe doświadczenia frontowe młodego i naiwnego idealisty opisał w głośnej powieści "Bud' zdorow, szkolar", co się tłumaczy "Bądź zdrów, żaku" (wydanej w 1961 r.), lecz ukazało się w polskim tłumaczeniu pod tytułem "Jeszcze pożyjesz". Polska TVP nadała na początku lat 60. inscenizację tej powieści i wtedy po raz pierwszy usłyszałem wraz z innymi polskimi telewidzami nagrania jego piosenek, poświęconych wojnie..

Było to w Tbilisi w 1954 roku i Bułat znakomicie opisał w nim zderzenie dwóch obcych sobie światów - świata zwyczajnego sowieckiego chłopaka, w dodatku rosyjskojęzycznego w gruzińskim Tbilisi oraz zupełnie obcego mu świata jego gruzińskiego sublokatora oraz jego ormiańskiej, ale władającej swobodnie gruzińskim, matki. Matka oraz sublokator wrócili z łagru i ci obcy sobie ludzie lepiej rozumieli się ze sobą, niż on i jego własna matka. Wkrótce matka otrzymała prawo zamieszkania w Moskwie. Te przykre doświadczenia nie przeszkodziły Bułatowi w wstąpieniu w 1955 roku w szeregi KPZR. Opuścił szeregi partyjne dopiero w ślad za Borysem Jelcynem podczas jego politycznego konfliktu z Michaiłem Gorbaczowem. Mimo to uchodził za pieśniarza opozycyjnego i tak był traktowany przez władze.

Bułat Okudżawa wielokrotnie bywał w Polsce i poświęcił jej kilka swoich piosenek (m.in. poświęconą Agnieszce Osieckiej). Podczas jego pobytu w lecie 1967 roku poznałem go na przyjęciu ku jego czci, wyprawionym przez zwolnionego właśnie z więzienia Jacka Kuronia. Całe towarzystwo zajadało się agrestem, przywiezionym przez moją ślubną żonę z ogródka swoich rodziców w Żyrardowie. Bułat żartował wtedy, że agrest - to rosyjskie winogrona. Sprawił mi wówczas zawód, gdyż nie chciał zaśpiewać. Zamiast niego jego piosenki śpiewali chórem wychowankowie Jacka Kuronia Po wydarzeniach marcowych, gdy uczestnicy tego spotkania powędrowali do więzienia mokotowskiego, miał Bułat przejściowe, na szczęście, kłopoty z KGB.

Później wielokrotnie bywał w Polsce, szczególnie po odzyskaniu przez nas niepodległości. Zmarł w Paryżu 12 czerwca 1997 roku. Trzy lata wcześniej na Uralu miał możliwość zapoznania się z aktami sprawy swego ojca. Wtedy też odwiedził Niżnij Tagił, gdzie mieszkał za młodu z rodzicami. Jego żona opowiadała, że był tam przez trzy dni i cały ten czas nie był w stanie powstrzymać łez.

Antoni Zambrowski
artykuły najnowsze | wywiady z autorem | o autorze | felietony TV | o mojej książce |