PUBLICYSTYKA ANTONIEGO ZAMBROWSKIEGO

Do wyboru: Pomnikowy br您 czy prawdziwa historia

(26,10,2006 廝鏚這 Asme)

Sta貫m na placu Zwyci瘰twa (dzi Pi連udskiego) w chwili, kiedy dzia豉cze Konfederacji Polski Niepodleg貫j pod nieobecno嗆 Leszka Moczulskiego, zatrzymanego na 48 godzin przez SB, og豉szali zawi您anie pierwszej w PRL po miko豉jczykowskim PSL opozycyjnej partii politycznej. By貫m szczerze zdumiony. Tyle mi Jacek Kuro nawk豉da do g這wy, 瞠 s to agenci SB, 瞠 mu w to uwierzy貫m. A tu ci ludzie z Nin Milewsk na czele wyra幡ie si boj ubecji, z ulg oddaj 郵icznej 陰czniczce do du瞠j torby swoje opaski z napisem "KPN". Tak si przekona貫m, 瞠 Jacek m鏬 rzuci bezpodstawnie na bli幡ich z konkurencyjnej struktury nawet tak ci篹kie oskar瞠nie, jak zarzut wsp馧pracy z SB. P騧niej zaprzyja幡i貫m si z wieloma dzia豉czami KPN, z Leszkiem Moczulskim i jego 穎n Majk na czele i przesta貫m wierzy Jackowi Kuroniowi na s這wo w takich sprawach. W odr騜nieniu od wielu dzia豉czy opozycyjnej prawicy nie traktowa貫m Jacka Kuronia jako lewicowego szkodnika, 篡czy貫m mu wszystkiego najlepszego, ale stara貫m si podczas jego spor闚 z prawicowcami zachowywa jak wieloletni przyjaciel rodziny wobec rozwodz帷ych si i rzucaj帷ych na siebie gromy ma鹵onk闚.
Ju w III RP spotka貫m w Domu Literata na t逝mnym zebraniu Juliana Stryjkowskiego. Gdzie si spieszy, ale mijaj帷 mnie, przywita si i zapyta, co porabiam. Odpowiedzia貫m, 瞠 wci捫 jestem dziennikarzem w "Tygodniku Solidarno嗆". "Jak pan mo瞠 ?" - zapyta oburzony. "Z tymi Kaczy雟kimi?!". I oddali si pe貫n niesmaku. Nie da mi sposobno軼i wyja郾i, 瞠 Jaros豉w Kaczy雟ki od kilku lat ju nie jest redaktorem naczelnym "Tygodnika", lecz jest nim Andrzej Gelberg i 瞠 znakomity pisarz powtarza niem康re plotki, kt鏎e o nas rozsiewa豉 "Gazeta Wyborcza", gdy po nastaniu Jaros豉wa Kaczy雟kiego wzywa豉 do bojkotu "Tygodnika". Zapewnia豉, i ka盥y dziennikarz, ba, nawet pracownik techniczny, kt鏎y opu軼i organ prasowy Lecha Wa喚sy, otrzyma zatrudnienie na 鈍ietnych warunkach finansowych w "Gazecie Wyborczej". Odeszli wtedy prawie wszyscy, nawet korekta. Ja podpisa貫m protest przeciwko odwo豉niu Jana Dworaka wbrew woli zespo逝, ale pozosta貫m w "Tygodniku", gdy niech耩 Adama Michnika do mnie by豉 jeszcze wi瘯sza ni ch耩 zaszkodzenia Wa喚sie i Kaczy雟kim.
Gdy umar w marcu 1992 roku m鎩 te嗆-partyzant, na cmentarzu wszyscy znajomi mnie pytali o to, czy to prawda, 瞠 "Tygodnik Solidarno嗆" lada chwila padnie. Tak og這si豉 "Gazeta Wyborcza" pi鏎em red. Smole雟kiego. Min窸o od tej pory lat niemal 15 i jako dziennikarz wci捫 istniej帷ego "Tygodnika" otrzyma貫m zaszczytne odznaczenie pa雟twowe. Mam wobec tego pro軸 do PT red. Smole雟kiego, by og這si teraz rych造 upadek "Gazety Polskiej". 砰wi nadziej, 瞠 skutek b璠zie ten sam.
字odowisko "Gazety Wyborczej" by這 pe軟e oburzenia w zwi您ku z publikacj "砰cia Warszawy" o rozmowach prowadzonych przez Jacka Kuronia z WRON- za po鈔ednictwem oficer闚 SB. Wprawdzie Lech Wa喚sa potwierdzi ten fakt, og豉szaj帷 publicznie, i to on upowa積i Jacka Kuronia do takich rozm闚, ale to nie przeszkadza這 w organizowaniu przez Parti Demokrat闚 masowych wiec闚 przy grobie Jacka Kuronia i zbiorowego odmawiania modlitwy "Ojcze nasz". Wprawdzie ta modlitwa zawiera wa積e przes豉nie: "I odpu嗆 nam nasze winy, jako i my odpuszczamy naszym winowajcom", ale ani w g這wie to by這 organizatorom spotkania. Po wys逝chaniu serii inwektyw i jawnych k豉mstw pod adresem ludzi ujawniaj帷ych fakty z naszych dziej闚 najnowszych, w tym i z 篡cia Jacka Kuronia, chcia這by si zaproponowa premierowi Tadeuszowi Mazowieckiemu, by nast瘼nym razem zainicjowa odmawianie Dekalogu ze szczeg鏊nym uwzgl璠nieniem 8. przykazania: "Nie m闚 fa連zywego 鈍iadectwa przeciw bli幡iemu swemu".
Przecie Jacek Kuro ca貫 swoje opozycyjne 篡cie lubi rozmawia z ubolami. Relacjonowa mi rozmowy z nimi prowadzone nawet w przypadkach, kiedy w protokole przes逝chania zapisano, 瞠 odmawia zezna. Do mnie mia z kolei pretensje o to, 瞠 odpowiada貫m na pytania 郵edczego i mo積a by這 przeczyta nast瘼nie w protok鏊e tre嗆 mych zezna. W gniewie na mnie nie chcia mi nawet poda r瘯i podczas naszego przypadkowego spotkania na cmentarzu. P騧niej z niejakim rozbawieniem przeczyta貫m jego wspomnienia pt. "Wiara i wina", gdzie opisuje, jak w wi瞛ieniu w Sztumie poda r瘯 (jako jedyny w celi) hitlerowskiemu zbrodniarzowi wojennemu. Ja nie uczestniczy貫m w ich konspiracji i nie mia貫m niczego do ukrycia, wi璚 zeznawa貫m o swoich w豉snych czynach. Jan Tomasz Gross sypa koleg闚 z konspiracji i opowiada do protoko逝 bezece雟twa o swych kole瘸nkach, ale na gniew Jacka Kuronia i Adama Michnika jako nie zas逝篡.
Rozmowy Jacka Kuronia mia造 si przyczyni do wyeliminowaniu radykalnej konkurencji w doj軼iu do proponowanych przez gen. Kiszczaka rz康owych konfitur. Dla eliminowania konkurencji w opozycji stosowano r騜ne 鈔odki. Wobec mnie zastosowano w komunikatach KSS KOR cenzur, zamieniaj帷 mnie w orwellowskie unperson, kiedy pomini皻o w komunikacie o zatrzymaniu przez SB po mszy katy雟kiej w ko軼iele 鈍. Krzy瘸 w kwietniu 1980 roku. Zatrzymano nas wraz z koleg z Akcji Wiernych "Chrystus w 鈔odkach przekazu" Grzegorzem Liesem, ale do komunikatu trafi wy陰cznie on. Konkurencji - jak wida - si nie reklamuje, bo to si nie op豉ca.
Andrzej Gelberg opowiada mi gorsze rzeczy z czas闚 stanu wojennego. Jako przedstawiciel MRKS zg這si si do Jacka Kuronia do mieszkania po przes豉ne dla nich za jego po鈔ednictwem z Zachodu pieni康ze na nielegalne radio "S". Por闚nali swoje po堯wki dolara i pasowa造 jak ula. Nast瘼nie Jacek Kuro zapyta Gelberga, czy s od Zbyszka Bujaka, na co ten nieopatrznie odpowiedzia, i s niezale積 struktur. Wobec tego, 瞠 nie byli swoi, nie dostali swoich pieni璠zy.
Jaros豉w Kaczy雟ki jako redaktor naczelny poleci Andrzejowi Gelbergowi opisanie sprawy, jak Adam Michnik i Zbigniew Bujak otrzymali nagrod pieni篹n Kennedych wraz z 酥. ksi璠zem Jerzym Popie逝szk - zabitym przez oficer闚 SB kapelanem "S". Chodzi造 s逝chy, 瞠 篡wi wykolegowali zmar貫go. Gdy Gelberg opowiedzia mi o swym zadaniu dziennikarskim, by貫m tak poruszony, 瞠 zadzwoni貫m do "Gazety Wyborczej". Nie mie軼i這 mi si w g這wie, by moi koledzy Adam i Zbyszek mogli tak post徙i. Chcia貫m zapyta o to Adama Michnika, ale odpowiedziano mi, 瞠 go nie ma. Rozmow ze mn podj窸a Helena ㄆczywowa - moja dawna s御iadka z osiedla Sadyba Fosy. Odpowiedzia豉 mi, 瞠 maj pismo od Kennedych, i wszystko jest w porz康ku. Poradzi貫m jej, aby dla zamkni璚ia ust oszczercom opublikowali to pismo. Odpar豉, 瞠 nie b璠zie przekonywa nikogo, i nie zabi豉 w豉snej matki.
Po latach Andrzej Gelberg opowiedzia grupie dziennikarzy "Tygodnika Solidarno嗆" dalszy ci庵 swego dochodzenia. Nagra on na magnetofon relacje r騜nych ludzi, przede wszystkim rodziny ksi璠za Jerzego w jego rodzinnej wsi. Kupili nawet psa, gdy bali si napadu bandyt闚, poniewa po og這szeniu w prasie o nagrodzie pieni篹nej Kennedych we wsi m闚iono, i 酥i na pieni康zach. Tymczasem nie dostali ani grosza. Nast瘼nie Andrzej Gelberg zapyta o to Zbigniewa Bujaka, kt鏎y zagrozi mu, 瞠 go zniszczy, je郵i pi郾ie cho s這wo o tej sprawie. Andrzej Gelberg opisa rzecz w taki spos鏏, 瞠 cytowa wy陰cznie wypowiedzi r騜nych uwik豉nych w ni os鏏 bez swego komentarza. Kiedy zani鏀 tekst naczelnemu czyli Jaros豉wowi Kaczy雟kiemu, ten mocno poruszony zadecydowa, 瞠 nie b璠zie wali adwersarzy poni瞠j pasa i schowa artyku do kasy pancernej.
Mora z tej sprawy jest taki, 瞠 teczki IPN nie s jedynym 廝鏚貫m oczerniania ludzi b康 wyja郾iania ciemnych spraw. Takim samym 廝鏚貫m mo瞠 by r闚nie pami耩 篡j帷ych. Ch皻nie bym przeczyta wyja郾ienie owej sprawy przez jakiego rzetelnego dziennikarza, p鏦i 篡j osoby w ni uwik豉ne. W豉郾ie umar 酥. Waldemar Kuczy雟ki - dzia豉cz "S" z Huty Warszawa, kt鏎y mi opowiada, i podczas wizyty Edwarda Kennedy'ego w ko軼iele 鈍. Stanis豉wa Kostki dopytywa si on ludzi, czy rodzina ksi璠za Jerzego otrzyma豉 nale積 jej cz窷 pieni璠zy. Apeluj wi璚, aby ludzie znaj帷y spraw wyja郾ili, jak to by這 naprawd. Bia貫 plamy w naszej historii najnowszej trzeba usuwa, poniewa za jaki czas kto b璠zie usi這wa je przyczerni.

Antoni Zambrowski
artyku造 najnowsze | wywiady z autorem | o autorze | felietony TV | o mojej ksi捫ce |