PUBLICYSTYKA ANTONIEGO ZAMBROWSKIEGO

Niech Putin uzna prawdę - Apel Antoniego Zambrowskiego

(11,02,2005 źródło Asme)

Prezydent Aleksander Kwaśniewski zadeklarował ostatnio, że uda się do Moskwy na uroczyste obchody 60. rocznicy dnia sowieckiego zwycięstwa nad hitlerowskimi Niemcami 9 maja br. Powiedział on, że Polski nie może zabraknąć na tych obchodach, gdyż - powiedzmy to sobie otwarcie - prezydent Kwaśniewski nie może odpuścić sobie sposobności do zabiegania o względy prezydenta Rosji, podobnie jak zabiegał o nie na obchodach 60. rocznicy wyzwolenia obozu niemieckiego Auschwitz-Birkenau w Oświęcimiu. Nie przeszkodziły mu w tym nawet świeże afronty z ust prezydenta Putina czynione za karę w pośrednictwie przy rozwiązywaniu konfliktu podczas wyborów prezydenckich na Ukrainie. Tymczasem prezydenta Kwaśniewskiego jak zwykle zabrakło 10 lutego na obchodach 65. rocznicy wywózek przez stalinowskie NKWD setek tysięcy Polaków z dawnych polskich Kresów Wschodnich na Sybir i do Kazachstanu, choć z ust polskich "sybiraków" nie spotkały pana prezydenta żadne afronty. (wytł. ASME) Można się zakładać bez pudła, że tak samo będzie na obchodach 65. rocznicy zbrodni katyńskiej, jakie obchodzić będziemy w marcu i kwietniu tego roku. Pan prezydent Kwaśniewski jako nieodrodny syn PZPR i PRL nie zwykł się utożsamiać z polskimi ofiarami stalinowskich zbrodni. I dlatego nie będzie się czuł nieswojo na obchodach rocznicy stalinowskiego zwycięstwa w Moskwie.
Tymczasem jego koledzy - prezydenci niepodległych państw bałtyckich otwarcie deklarują, że zbojkotują moskiewskie obchody, jeśli prezydent Władimir Putin nie potępi uroczyście paktu Stalina z Hitlerem oraz stalinowskiej okupacji państw nadbałtyckich w trakcie II wojny światowej. Polska była pierwszą ofiarą zmowy Stalina z Hitlerem, ale prezydent Kwaśniewski nie poczuwa się do solidarności w tym względzie ze swym zdawałoby się przyjacielem, prezydentem Valdasem Adamkusem. Wszak nie przeszkadzały mu słowa prezydenta Putina na obchodach oświęcimskich, wskazujące, iż nie odróżnia on wyzwolenia od zniewolenia, jeśli to zniewolenie nosi barwy rosyjsko-sowieckie.
Chcemy być obywatelami wolnego i niepodległego kraju. Walczyliśmy o swą wolność i niepodległość zbiorowym wysiłkiem tysięcy Polaków, którzy stawiali czoła moskiewskiemu Imperium Zła. W 65. rocznicę stalinowskich wywózek Polaków oraz w 60. rocznicę jałtańskiego targu mamy prawo zadeklarować, że stalinowskie wyzwolenie od hitlerowskiej okupacji, jakkolwiek okupione krwią 600 tysięcy sowieckich żołnierzy, było wskutek stalinowskiej polityki ingerencji w wewnętrzne sprawy Polski zamianą jednej okupacji na drugą. Sowieccy okupanci porwali 16-tu przywódców Polski Podziemnej, rozstrzeliwali bez sądu lub wywozili na zatracenie setki tysięcy bohaterskich żołnierzy Armii Krajowej, uznanych przez mocarstwa zachodnie za kombatantów sojuszniczych, a traktowanych przez NKWD gorzej od jeńców niemieckich. Do tej pory ani przywódcy sowieccy, ani współcześni przywódcy rosyjscy nie potępili tych zbrodniczych praktyk, nie przeprosili za nie narodu polskiego, nie powiedzieli ani słowa o zadośćuczynieniu za stalinowskie zbrodnie. Prezydentowi Putinowi szkoda na to pieniędzy, gdyż ma on swoiste - wyniesione z KGB - poczucie honoru narodowego. Wielkie mocarstwo, bogate w ropodolary, nie stać na zadośćuczynienie swoim ofiarom?!
Jako wolni Polacy powinniśmy powiedzieć prezydentowi Putinowi i wspierającemu go prezydentowi Kwaśniewskiemu, że w pełni solidaryzujemy się z narodami i prezydentami krajów bałtyckich. Wraz z nimi domagamy się od prezydenta Putina potępienia zbrodniczej zmowy Stalina i Hitlera, która stała się zarzewiem II wojny światowej i ściągnęła na narody Związku Rad straszliwą pożogę wojenną. I oświadczamy, że jeśli prezydent Putin nie spełni tych warunków i nie potępi urbi et orbi zbrodni stalinowskich, przeprowadzimy 9 maja tego roku alternatywne obchody Dnia Zwycięstwa, organizując wiec na kijowskim Majdanie Niezależności. Bratni naród ukraiński zasługuje na takie wyróżnienie, gdyż wniósł obfitą daninę krwi w zwycięstwo Związku Rad i Armii Sowieckiej nad Hitlerem. Sowiecka propaganda przez długie lata akcentowała zbrodnie ukraińskich nacjonalistów na Polakach, Żydach i Rosjanach, ale te zbrodnie nie przesłaniają ofiary krwi ukraińskich żołnierzy i oficerów w szeregach Armii Sowieckiej, podobnie jak nie przesłaniają bohaterstwa milionów Rosjan zbrodnie żołnierzy gen. Własowa czy rosyjskich bandytów z RONA. Przeprowadzimy wiec zwycięstwa w Kijowie i liczymy na udział w nim licznych mieszkańców Kijowa. Zapraszamy na ten wiec zwycięstwa prezydenta Wiktora Juszczenkę oraz panią premier Julię Tymoszenko. Mamy nadzieję na udział w tym alternatywnym wiecu delegacji z krajów bałtyckich oraz z innych krajów zniewolonych przez Stalina. Apelujemy o poparcie tego pomysłu kraje zwycięskiej koalicji na Zachodzie. W ten sposób będą mogli zmyć hańbę Jałty. Jeśli prezydent Putin nie lubi słów prawdy, musimy wygarnąć ją Rosjanom sami. Naród rosyjski zasługuje na to jako taka sama ofiara stalinowskich zbrodni.

Antoni Zambrowski
artykuły najnowsze | wywiady z autorem | o autorze | felietony TV | o mojej książce |