PUBLICYSTYKA ANTONIEGO ZAMBROWSKIEGO

Trzeba rozdzielić te daty

(8,03,2004 źródło Asme)

Świętowany w PRL Dzień Kobiet 8 marca stał się od 1968 roku dniem obchodów rocznicy wiecu studentów Uniwersytetu Warszawskiego w obronie mickiewiczowskich "Dziadów", brutalnie rozpędzonego przez moczarowskie ZOMO. Stało się to impulsem do solidarnościowych wystąpień akademickich w całym kraju. Przypomnę, że przedstawienia mickiewiczowskich "Dziadów" w reżyserii Kazimierza Dejmka zostały zdjęte w styczniu 1968 roku decyzją najwyższych władz partyjnych w osobie Zenona Kliszki (wnioskodawcy) i Władysława Gomułki (zatwierdzającego decyzję) ze względu na antyrosyjską wymowę dramatu, co natychmiast zrodziło sprzeciwy studentów i literatów warszawskich. Jednym z ogniw protestu był ów wiec studentów na dziedzińcu UW w dniu 8 marca, rozpędzony brutalnie przez ZOMO. Władze komunistyczne zareagowały na sprzeciw represjami, wielu profesorów i studentów wydalono z uczelni wyższych, pewna liczba studentów i młodych pracowników naukowych trafiło za kraty. Sprzeciw w obronie "Dziadów" pozostał w pamięci narodowej jako ruch patriotyczny młodzieży polskiej stającej w obronie imponderabiliów narodowych. Dlatego w roku 1981 data 1968 roku trafiła na pomnik Poznańskiego Protestu Robotników z czerwca 1956 roku wśród kilku dat symbolizujących polski opór wobec komunistycznej opresji.
Aliści w III-ej Rzeczypospolitej za sprawą ministra i posła na Sejm Jacka Kuronia - jednego z pomysłodawców studenckiego wiecu 8 marca 1968 roku data ta przeżyła zadziwiającą metamorfozę. Otóż z dnia Polskiego Studenta stała się ona dniem obchodów tragedii Żydowskiego Emigranta wypędzonego z PRL. Tego właśnie dnia środowiska żydowskie oraz ich polscy sympatycy składają w Warszawie wieńce pod tablicą ku czci żydowskich emigrantów przy wejściu na Dworzec Gdański. Jest to wynik pewnej zbitki pojęciowej pochodzącej z tamtych czasów. Zaskoczone intensywnością studenckiego protestu, władze komunistyczne oskarżyły jego organizatorów o to, że służą obcym Polsce interesom, a mianowicie interesom niemieckich rewanżystów oraz sprzymierzonych z nimi syjonistów, obrażonych na Władysława Gomułkę za jego jednoznaczne potępienie agresji sił zbrojnych Izraela na państwa arabskie w czerwcu 1967 roku. Po raz pierwszy takie sugestie zostały sformułowane na łamach organu prasowego Stowarzyszenia PAX dzienniku "Słowo Powszechne" z 11 marca 1968 roku w redakcyjnym apelu do studentów UW, napisanym pospołu przez prezesa Stowarzyszenia Bolesława Piaseckiego oraz zaprzyjaźnionego z nim działacza PZPR i sekretarza Zenona Kliszki, tow. Ryszarda Frelka. Później supozycje te rozlały się szeroką falą po całej prasie PRL, brzmiały w Polskim Radiu i państwowej TV. Wówczas światli Polacy odrzucali je jako propagandowy nonsens moczarowców, mający na celu wykręcenie kota ogonem. Najlepiej ten nonsens propagandowy ilustruje satyryczna "Ballada o Łupaszce" napisana wtedy w więzieniu mokotowskim przez znanego satyryka Janusza Szpotańskiego (Szpotański w duchu ówczesnej propagandy marcowej połączył w jedno bojownika podziemia poAKowskiego majora Łupaszkę z izraelskim generałem Dajanem). Punktem kulminacyjnym tej kampanii było przemówienie Władysława Gomułki do warszawskiego aktywu partyjnego zgromadzonego w Sali Kongresowej Pałacu Kultury i Nauki w dniu 19 marca 1968 roku. Wówczas oświadczył on, że osoby żydowskiego pochodzenia, którym bliższy jest Izrael niż Polska Ludowa, mogą sobie tam wyjechać bez żadnych przeszkód. Był to rzadki w PRL przywilej wyjazdu na Zachód, okupiony zakazem powrotu do Polski. Skorzystało z niego wiele osób, w tym i nasz przyjaciel Andrzej hrabia Broel-Plater, któremu Janusz Szpotański dedykował wierszyk: "To żaden wstyd, że hrabia Plater jedzie jako Żyd" Dlatego też, aby zapobiec zbitkom znaczeniowym, przemawiającym na rzecz prawdziwości dawnych moczarowskich kłamstw propagandowych, proponuję 8 marca składać wieńce ku czci polskich studentów broniących wartości patriotycznych - natomiast wieńce solidarności z żydowskimi emigrantami dnia 11 lub 19 marca. To gwoli jasności, aby nie było nieporozumień co do intencji działań jednych i drugich.

Antoni Zambrowski
artykuły najnowsze | wywiady z autorem | o autorze | felietony TV | o mojej książce |