PUBLICYSTYKA ANTONIEGO ZAMBROWSKIEGO

Mieczys豉w F.Rakowski zaprzecza prawdom Anny Bitkowskiej

- o fa連zach bulwar闚ki "Gazeta Wyborcza" o polskim antysemityzmie, cz. III
(1,12,2004 廝鏚這 Asme)

Poprzednie artyku造 z tego cyklu:
Mieczys豉w F.Rakowski zaprzecza prawdom Anny Bitkowskiej - o fa連zach bulwar闚ki "Gazeta Wyborcza" o polskim antysemityzmie, cz. I

Mieczys豉w F.Rakowski zaprzecza prawdom Anny Bitkowskiej - o fa連zach bulwar闚ki "Gazeta Wyborcza" o polskim antysemityzmie, cz. II

Jak by這 naprawd

Licz帷, 瞠 zach璚i貫m PT czytelnik闚 do zagl康ania do dziennik闚 ekspremiera M. F. Rakowskiego, korzystam ze sposobno軼i, by sprostowa zawarte tam nie軼is這軼i dotycz帷e wspominanej od czasu do czasu mojej skromnej osoby. Niekt鏎e z nich wynikaj z dezinformacji propagandy partyjnej, notowanych w dobrej wierze przez autora dziennik闚, niekt鏎e z niezbyt 軼is造ch informacji o mnie i mojej rodzinie. Dezinformacje propagandy partyjnej 鈍iadcz dobitnie o klimacie tamtej epoki (zbyt 豉two zapomnianej przez Ann Bikontow i jej redakcyjnych koleg闚 z "Gazety Wyborczej") i dlatego warte s przytoczenia.
Po raz pierwszy moje nazwisko wymienia MFR, omawiaj帷 apel PAX-owskiego "S這wa Powszechnego" - "Do student闚 Uniwersytetu Warszawskiego" zamieszczony na jego 豉mach 11 marca 1968 roku. Jak wykaza dr Antoni Dudek w swej ksi捫ce o Boles豉wie Piaseckim - za這篡cielu i prezesie Stowarzyszenia PAX, autorem Apelu do student闚 UW byli pospo逝 prezes Stowarzyszenia Boles豉w Piasecki oraz pracownik KC PZPR Ryszard Frelek - sekretarz Zenona Kliszki. Zosta貫m przez nich wymieniony na czele listy domniemanych organizator闚 wiecu student闚 na UW 8 marca 1968 roku jako syn Romana Zambrowskiego - bankruta politycznego, rozgoryczony - zdaniem autor闚 - ko鎍em kariery swego ojca. By這 to k豉mstwo podw鎩ne, gdy po pierwsze, nie mia貫m nic wsp鏊nego z organizacj tego wiecu, a ponadto by貫m dumny z ojca, odk康 z這篡 Gomu販e dymisj ze swych wysokich partyjnych urz璠闚 (Wcze郾iej zdarza這 mi si nie przyznawa do tak wysokich koneksji). Wymieniono mnie wtedy na czele d逝giej listy student闚 UW nosz帷ych ewidentnie 篡dowskie nazwiska, z kt鏎ych zna貫m zaledwie kilku takich jak Sewek Blumsztajn lub J霩ek Dajczgewand. Wszyscy oni mieli by uczestnikami 篡dowskiego klubu dyskusyjnego "Babel" i zwalczali polityk tow. Wies豉wa w prote軼ie przeciwko jego polityce popierania kraj闚 arabskich - ofiary agresji militarnej Izraela. By貫m do tego stopnia oburzony t insynuacj wobec mojej osoby (nie s造sza貫m nawet o istnieniu tego 篡dowskiego klubu, a poza tym wyrzucano mnie z szereg闚 PZPR na rok przed konfliktem na Bliskim Wschodzie pod akompaniament zarzut闚 o sympati do prezydenta Egiptu Gamala Abdela Nasera), 瞠 w napisanej w nocy odpowiedzi na apel "S這wa Powszechnego" stwierdzi貫m, i by貫m, jestem i b璠 Polakiem i 瞠 nawet wychowany na pi鄉iennictwie "Falangi" okupacyjny szmalcownik nie wpiera豚y mi 篡dostwa (By豉 to zreszt znamienna zmiana frontu w 闚czesnej propagandzie, gdy przed Marcem '68 rozrabiali mnie na zebraniach partyjnych r騜ni agitatorzy za to, 瞠 - jakoby dla porozumienia z reakcyjnym klerem - wzi掖em demonstracyjnie 郵ub ko軼ielny By這 to kolejne policyjne k豉mstwo, gdy 郵ub by 闚czesnym zwyczajem konspiracyjny i zosta wykryty oraz nag這郾iony przez SB). Nie zd捫y貫m zrobi u篡tku z mej odpowiedzi "S這wu Powszechnemu", gdy nast瘼nego dnia rano zosta貫m zatrzymany przez funkcjonariuszy SB na oczach 穎ny tu po odprowadzeniu c鏎ki do przedszkola (Tu musz stwierdzi z uznaniem, 瞠 funkcjonariusze wykazali si jak捷 kultur i nie zatrzymali mnie na oczach dziecka, kt鏎emu mama p騧niej wyt逝maczy豉, 瞠 tata pojecha w delegacj s逝瘺ow). 皋na zamiast rozes豉 kopie mej odpowiedzi po r騜nych redakcjach, przekaza豉 j do dyrekcji mego Instytutu i tyle tego by這.
Dalej Mieczys豉w F. Rakowski omawia na 豉mach "marcowego" dziennika wydan przez 鏚zki O鈔odek Propagandy Partyjnej broszur mgr. W豉dys豉wa Kmitowskiego pt. "Syjonizm, jego geneza, charakter polityczny i antypolskie oblicza". U tego autora robi貫m ju za regularnego syjonist zaczytanego w "Protoko豉ch m璠rc闚 Syjonu", kt鏎e zapowiada造, i "goje sami pokornie w這膨 g這w w jarzmo i b璠 nas prosi o obj璚ie w豉dzy nad nimi". Oto odpowiedni ust瘼 w dzienniku: "Jako przyk豉d podaje wypowied Antka Zambrowskiego, syna Romana Zambrowskiego, kt鏎y zosta zatrzymany przez MO 12 marca, gdy rzekomo agitowa pracownik闚 Instytutu Organizacji Przemys逝 w υdzi w taki spos鏏: >Zaj軼ia z >Dziadami< to dopiero wst瘼, za miesi帷 w Warszawie b璠zie gor帷o, nasza lewica zwyci篹y. Dzi wyst徙ili studenci, jutro popr ich robotnicy, potem do陰czy si wojsko i powt鏎zy si w Warszawie Budapeszt. A jednak krew si poleje. Polacy zrozumieli, kogo trzeba poprze. Nas popr. Zobaczycie, 瞠 b璠zie w Polsce 30 milion闚 >szabes-goj闚<. Polak g逝pi przed szkod i po szkodzie. Polacy p鎩d z nami<".
M. F. Rakowski dodaje: "Po raz pierwszy s造sz o takiej wypowiedzi Antka. Kto to zmy郵i". Istotnie wszystkie te zmy郵enia powsta造 w Biurze 奸edczym MSW na przes逝chaniach jako 鈍iadk闚 oskar瞠nia pracownik闚 Instytutu Organizacji Przemys逝 Maszynowego (oczywi軼ie w Warszawie, a nie w υdzi), gdzie pracowa貫m jako adiunkt po zwolnieniu z Uniwersytetu Warszawskiego (wskutek wyrzucenia z Partii) od pa寮ziernika 1966 roku. G堯wnymi 鈍iadkami byli Bernard Tejkowski oraz mgr Kazimierz Pa鎍zak z mego pokoju w Instytucie (Tejkowskiemu ja za豉twi貫m prac w Instytucie i w podzi璚e obci捫y on mnie swymi bredniami. Pa鎍zak dzia豉 w "narodowym" k馧ku dyskusyjnym Tejkowskiego, kt鏎y dobiera sobie wsp馧pracownik闚 wy陰cznie o 篡dowskim wygl康zie, odk康 jeden ze student闚 UW Leszek Kozyra oskar篡 go, i ukrywa przed kolegami swe 篡dowskie pochodzenie, wi璚 jest kryptosyjonist. Narazi貫m si Pa鎍zakowi jako koledze tym, 瞠 gdy pe貫n kompleks闚 na tym tle inicjowa on antysemickie odzywki w obecno軼i naszej kole瘸nki z pokoju - 砰d闚ki z Moskwy sprowadzonej stamt康 przez m篹a-Polaka Swiet豉ny Asmo這w, robi貫m sobie 瘸rty z jego orientalnej urody. Po spotkaniu Gomu趾i z Aleksandrem Dubczekiem wybranym w豉郾ie na stanowisko I sekretarza KC K. P. Czechos這wacji komentowa on ich wsp鏊ne zdj璚ie w gazecie: "Nasz Wiesio - to prawdziwy S這wianin, a ten Dubczek - to typowy starozakonny". Oczywi軼ie Dubczek wygl康a jak typowy S這wak, wi璚 odpowiedzia貫m mu: "Pa鎍zak, popatrz ty na siebie w lustro".). Nast瘼nego dnia po pi徠kowym wiecu 8 marca 1968 roku przed BUW-em skomentowa on w naszym pokoju w pracy, 瞠 demonstruj帷y studenci - to szabesgoje, wobec czego mu odpowiedzia貫m, i mo瞠 si okaza, 瞠 tylko Tejkowski i Pa鎍zak - to prawdziwi i dobrzy Polacy, za pozosta貫 32 miliony - to sami szabesgoje. W poniedzia貫k 11 marca on przyni鏀 "S這wo Powszechne" z apelem do student闚 UW. W jego obecno軼i wypowiedzia貫m te prorocze s這wa, 瞠 jak tak dalej p鎩dzie, to za studentami ujm si robotnicy, a w 郵ad za nimi p鎩d 穎軟ierze i powt鏎zy si krwawy Budapeszt, co si sprawdzi這 po dw鏂h latach na Wybrze簑. O tym, 瞠 krew si poleje, nie mog貫m powiedzie w czasie przysz造m, gdy ju si pola豉 w czasie studenckich manifestacji na UW pod pa趾ami ZOMO-wc闚. Ta okoliczno嗆, 瞠 s這wa z przes逝chania 鈍iadk闚 w mojej sprawie przedosta造 si w trakcie 郵edztwa (po odpowiedniej obr鏏ce) do agitator闚 partyjnych i nawet do publikacji, 鈍iadczy o policyjnej inspiracji owej agitacji.
Na zako鎍zenie om闚ienia tego tomu chcia豚ym zwr鏂i uwag na zawarty tam opis sprawy Jerzego Morawskiego - cz這nka Biura Politycznego i sekretarza KC, kt鏎y po dymisji z tych stanowisk zosta ambasadorem PRL w Londynie. Warto przypomnie, 瞠 dymisja ta uzasadniona by豉 nie r騜nic zda z W豉dys豉wem Gomu趾 (jak w przypadku Romana Zambrowskiego), lecz uzgodniona z Gomu趾 pod pretekstem 郵ubu z by陰 穎n Ignacego Logi-Sowi雟kiego Iren Tar這wsk. Mimo to moczarowcy podj瘭i pr鏏 jego utr帷enia. M. F. Rakowski opisuje, jak moczarowa kamaryla w organizacji partyjnej ambasady PRL usuwa go z szereg闚 PZPR, aby da pow鏚 do odwo豉nia go ze stanowiska ambasadora, za po reprymendzie z Warszawy potulnie g這suje za decyzj centrali i nast瘼nie komentuje: "Zawsze zdyscyplinowani. Nikt nie zdoby si na odwag, by broni w豉snego stanowiska sprzed kilku dni. Grono fagas闚, kt鏎zy maj czelno嗆 wyciera sobie pysk socjalizmem, zaanga穎waniem itp. Owszem, s zaanga穎wani, ale w walk o utrzymanie si przy korycie, a tak瞠 robienie mniejszych i wi瘯szych 鈍i雟tw. Ech, czasy, czasy. Kt騜 je kiedy opisa zdo豉?". A czy tego samego nie da這by si powiedzie o dzisiejszych dzia豉czach SLD?
W uzupe軟ieniu tych danych sprostuj jeszcze zawarte w III tomie dziennik闚 M. F. Rakowskiego b喚dne informacje o mej rodzinie. Pisze on, 瞠 po usuni璚iu ze stanowiska mego ojca zabrano mu s逝瘺owe mieszkanie i dano inne - dwupokojowe dla trzech os鏏 (穎na i stara matka). W rzeczywisto軼i moja babcia po mieczu zmar豉 jeszcze przed wojn, chodzi o babci po k康zieli, czyli o te軼iow ojca. Moja kuzynka Jadwiga (Wisia) w闚czas Passentowa, (dzi Chroboczkowa) jest w rzeczywisto軼i c鏎k nie siostry mojej matki, lecz jej przyrodniego brata Janka.
W nast瘼nym (czwartym) tomie dziennik闚 M. F. Rakowski kontynuuje podj皻e w poprzednim tomie w徠ki destrukcyjnego wp造wu agitacji antysemickiej w PRL i stwierdza podsumowuj帷 wyniki roku 1968: "Wiele krzywd wyrz康zono w naszym kraju w roku, kt鏎y min掖, a bodaj najwi瘯sz polskiemu imieniu w 鈍iecie. Wszak by to rok, w kt鏎ym pisano Zambrowski vel Nussbaum. W komunistycznej prasie!". Siedzia貫m wtedy w wi瞛ieniu, dzi瘯i czemu osobi軼ie nie napotka貫m takich rewelacji prasowych. Mimo wszystko nie podzielam oburzenia M. F. Rakowskiego na publikowanie podobnych rewelacji o prawdziwym brzmieniu nazwiska osoby publicznej. Pod warunkiem wszelako, 瞠 jest to istotnie informacja prawdziwa. Natomiast w tym przypadku kolportuj帷a takie rewelacje ubecja operowa豉 informacj zmy郵on. Roman Zambrowski nazywa si tak przed wojn, pod tym nazwiskiem stawa jako czo這wy komunista (by m.in. I sekretarzem KC KZM) przed polskim s康em. To samo nazwisko nosili jego kuzyn - lekarz, dr Stefan Zambrowski w Pary簑 oraz kuzynka, dr Barbara Zambrowska z Nowego Jorku. M鎩 dziadek wyjecha do USA za chlebem jeszcze przed I wojn 鈍iatow i tam za這篡 now rodzin. Jego potomkowie w USA r闚nie nosz nazwisko Zambrowskich. Nie jest to jedyny przypadek tego typu zmy郵e. Romanowi Zambrowskiemu podczas marcowej nagonki na niego stawiano - i to zasadnie - zarzuty natury politycznej. Wspomniany wy瞠j gen. Tadeusz Pi鏎o zosta usuni皻y z szereg闚 PZPR przez Centraln Komisj Kontroli Partyjnej wy陰cznie na podstawie zmy郵onej przez SB informacji, i ukry przed Parti prawdziwe brzmienie swego nazwiska Feder. Po wydaleniu z szereg闚 PZPR zosta usuni皻y z wojska przez gen. Wojciecha Jaruzelskiego. Oczywi軼ie ujawnianie prawdziwych (lub rzekomo prawdziwych) nazwisk mia這 dotyczy przypadk闚 nag豉郾iania (nieraz zmy郵onych) 篡dowskich korzeni r騜nych zwalczanych przez SB dzia豉czy. Nie wchodzi這 natomiast w rachub ujawnianie prawdziwego brzmienia nazwisk r騜nych dzia豉czy dobrze notowanych przez w豉dze partyjne, jak Mieczys豉w Moczar (z domu Niko豉j Tichonowicz Diomko) lub faktu ich bia這ruskiego, ukrai雟kiego, wzgl璠nie niemieckiego pochodzenia. Ci wszyscy byli prezentowani w partyjnych 鈔odkach przekazu jako rdzenni Polacy z krwi i ko軼i.

Antoni Zambrowski
artyku造 najnowsze | wywiady z autorem | o autorze | felietony TV | o mojej ksi捫ce |