PUBLICYSTYKA ANTONIEGO ZAMBROWSKIEGO

Korespondent Putina

(23,11,2004 廝鏚這 Asme)

Ten Major, Polak rodem z miasteczka Dzierowicz
Nazywa si (jak s造cha) po polsku P逝towicz,
Lecz przechrzci si; 這tr wielki, jak si zwykle dzieje
Z Polakiem, kt鏎y w carskiej s逝瘺ie zmoskwicieje.

Adam Mickiewicz - "Pan Tadeusz" ksi璕a dziewi徠a

W "Kulisach" - ilustrowanym dodatku pi徠kowym do dziennika "砰cie Warszawy" ukaza si wywiad Marcina Szymaniaka z red. Wiktorem Baterem - reporterem telewizji TVN w Moskwie. By on bezpo鈔ednim obserwatorem wydarze w Bies豉nie, poturbowanym podczas szarzy t逝mu na zaj皻 przez terroryst闚 szko喚. Prze篡 wtedy szok, kt鏎y odreagowa w specyficzny dla Rosji spos鏏: "Dlatego 瞠 ofiarami by造 dzieci. To by najwi瘯szy strza w moj psychik. Moja 穎na, kt鏎a jest osob wyrozumia陰, przez tydzie prowadzi豉 potem ostr terapi, polegaj帷 na nalewaniu w鏚ki na ka盥e moje 膨danie. Na to nie by這 innego lekarstwa. Chla貫m przez tydzie r闚no". W Bies豉nie - jak t逝maczy rozmawiaj帷emu z nim dziennikarzowi - by got闚, gdyby istnia豉 taka sposobno嗆, ofiarowa si w charakterze zak豉dnika w zamian za dzieci. "Ale w takiej sytuacji moja 穎na te by si zg這si豉. Dlatego wiedzia豉by, dlaczego oddaj si w r璚e tych bandyt闚, zrozumia豉by. Synowi by w najgorszym razie wyt逝maczy豉. Tak mam 穎n".
Pani Szazi Baterowa jest niewiast z Kaukazu. Pochodzi z Abchazji - republiki autonomicznej w sk豉dzie Gruzji, obecnie de facto niepodleg貫j od rz康u w Tbilisi, ale coraz bardziej uzale積ianej od Rosji. Wywodzi si z arystokratycznego rodu, w kt鏎ym zam捫p鎩軼ie za Polaka uznano za mezalians. Tak przynajmniej m闚i red. Bater. Swatem by jednak znajomy gangster abchaski z Moskwy. To zadecydowa這 o zgodzie rodziny. Te軼iowa red. Batera bra豉 udzia w 1992 roku w walkach z wojskiem gruzi雟kim u boku czecze雟kiego wata磬i Szamila Basajewa, tego samego, kt鏎y w 2004 roku wys豉 owych "bandyt闚", by wzi瘭i jako zak豉dnik闚 osetyjskie dzieci. W闚czas Basajew walczy u boku Rosjan, a dzi... Dzi mamy znak zapytania, co do tego komu s逝篡, gdy zdaniem wodza naczelnego partyzant闚 czecze雟kich prezydenta Aslana Maschadowa - Szamil Basajew kompromituje swymi bandyckimi akcjami spraw niepodleg這軼i Czeczenii. Ale red. Bater nad tym si nie zastanawia. Sw鎩 udzia jako korespondenta wojennego w Bies豉nie wyja郾ia nast瘼uj帷ymi s這wy: "To potrzeba wsp馧uczestniczenia w tym, co dzieje si wa積ego. Mo瞠 te troch g逝pia, naiwna nadzieja, 瞠 w ten spos鏏 co si kiedy zmieni. My郵i si: Mo瞠 kto to zobaczy i wyci庵nie wnioski. A tu g闚no, nikt wniosk闚 nie wyci庵a. I dalej jest, jak by這".
Odnosz jednak wra瞠nie, 瞠 samego red. Wiktora Batera nie sta na wyci庵anie wniosk闚. Poniewa stwierdza bez 瘸dnej refleksji: "Napatrzy貫m si i na to, co wyprawia rosyjska armia. Pod Aczchoj Martanem na moich oczach czo貪 rozwali ambulans z rannymi. Strzela do nas z odleg這軼i kilometra. Po raz pierwszy zobaczy貫m, 瞠 ludzkie mi瘰o jest r騜owe i - jak rozerwie si je na kawa趾i - to nawet nie krwawi". Tymczasem na pytanie: "Za kim teraz jeste sercem w wojnie rosyjsko-czecze雟kiej?", odpowiada: "Za nikim, to nie mecz pi趾arski. Od 1994 roku, kiedy ta sieczka si zacz窸a, ca造 鈍iat by za Czeczenami. Ale wysz這 nam to bokiem". A sk康 ten wniosek? Komu to wysz這 bokiem? Na jakiej podstawie red. Bater to tak ocenia? Zbigniew Herbert napisa tak o Polakach, a mog這 by o Czeczenach:
A potem tak jak zawsze - 逝ny i wybuchy
malowani ch這pcy bezsenni dow鏚cy
plecaki pe軟e kl瘰ki rude pola chwa造
krzepi帷a wiedza 瞠 jeste鄉y - sami.

Gdy "w鏚z kaukaski" Iwan Paskiewicz zdoby w 1831 roku szturmem Warszaw, francuski minister Sebastiani powiedzia w parlamencie: "Porz康ek panuje w Warszawie". Red. Bater ku uciesze rosyjskich cenzor闚 m闚i to samo o Groznym, mimo wiedzy o bestialstwie rosyjskiej soldateski w Czeczenii. Nie ma co si dziwi. Na zapytanie, czy lubi Ruskich, odpowiada wprost: "Kocham". T逝macz帷 sw niech耩 do Czeczen闚 (mimo 穎ny o - jak m闚i si w Rosji - narodowo軼i kaukaskiej, gdy dla Moskali wszyscy ci o "czarnych dupach" - po ros. cierno穎pyje - s jednacy), wyja郾ia: "圭i庵n掖em sobie z Groznego do Moskwy jednego Czeczena - uchod嬈. Mieszka u nas kilka miesi璚y i nie mo積a by這 si go pozby. Nie chcia si podj望 瘸dnej roboty ani taks闚karza ani tragarza". I na podstawie tego przypadku uog鏊nia: "To jest taka nacja, kt鏎ej fizyczny trud jest obcy, a bliski jest jedynie trud noszenia broni i poci庵ania za spust". I to m闚i przyjaciel kaukaskiego gangstera, kt鏎y mu wyswata 穎n! Korespondent TVN z Moskwy nie wie, (poniewa tego nie wyczyta w opluwaj帷ych Czeczen闚 czarnosecinnych pismach, jakie s sprzedawane na ulicach Moskwy), 瞠 Czeczeni to nar鏚 rolnik闚 i pasterzy, a zatem ludzi ci篹kiej pracy, obs逝guj帷y - niczym nasi g鏎ale polskie miasta - ca陰 Rosj jako budowla鎍y. Dzi瘯i temu s oni znacznie zamo積iejsi od bardziej od nich leniwych i zarazem zawistnych Rosjan, przez co ich kraj jest co i rusz przez Rosjan 逝piony. Podobnie jak nie wie, 瞠 s這wo "tamada" (z akcentem na ostatnia sylab) - to gruzi雟kie, a nie abchaskie oznaczenie starosty weselnego.
Zapytany o przyczyny mi這軼i do Rosjan, odpowiada: "Za dusz, spontaniczno嗆, bezpo鈔ednio嗆. Gdyby pomieszka w Rosji, tak jak ja, to zobaczy豚y r騜nic mi璠zy lud幟i ze Wschodu i Zachodu. Gdy w Rosji s造sz has這 "Polak", to od razu wszystko otwieraj - od drzwi do serc" (Z w豉軼iw sobie konsekwencj par zda dalej opowiada, 瞠 na has這 "Polak" funkcjonariusz stra篡 granicznej na granicy z Abchazj wyja郾ia, i ma rozkaz: "Polaka nie puszcza"). Na pytanie: "A nie dra積i ci ich brutalno嗆? W metrze w Moskwie widzia貫m, jak facet wyci庵n掖 kobiet z zat這czonego wagonu i zaj掖 jej miejsce..." - odpowiada z ca陰 szczero軼i: "Musz, niestety, przyzna, 瞠 przyzwyczai貫m si do tego, pogodzi貫m si. By mo瞠 czasami sam ju taki jestem. Nie wywalam starszych pan z metra, ale bywam ostry dla ludzi. 皋na sama mi o tym m闚i. Tyle 瞠 taka ostro嗆, brutalno嗆 tam wcale nie ra膨, ludzie s z tym pogodzeni".
Dziadek mojej rosyjskiej kole瘸nki s逝篡 jeszcze za cara w wojsku w Priwisli雟kim Kraju i nie m鏬 si nadziwi dobrym manierom polskiego posp鏊stwa. Wy窺ze sfery i w Rosji mia造 dobre maniery, jak i w Polsce, ale posp鏊stwo - nie. A w Rosji w 1917 roku nadesz造 czasy rz康闚 rosyjskiego chamstwa ze wszystkimi skutkami dla panuj帷ych tam obyczaj闚. I dla manier red. Batera ra膨cych jego kaukask 穎n.
Pada pytanie: "Pozostaniesz w Rosji do ko鎍a 篡cia?". Red. Bater odpowiada: "Dop鏦i robi, co lubi i za to mi p豉c, b璠 tam".
"- Kim b璠zie tw鎩 syn Leon - Polakiem, Abchazem, Rosjaninem?
- My郵, 瞠 Polakiem. Ale sam wybierze. Obecnie ma status polskiego dziecka w Moskwie, uczy si w rosyjskiej szkole, m闚i po polsku i po rosyjsku.
- Masz 鈍iadomo嗆, 瞠 twoi potomkowie mog nie by Polakami?
- Co z tego? Wa積e, 瞠by byli lud幟i. Narodowo嗆 nie ma dla mnie znaczenia".
Reporter TVN znowu zdaje si m闚i o rzeczach, o kt鏎ych nie ma poj璚ia. Ma造 Leon Bater nie zna j瞛yka swej matki z Abchazji. M闚i po polsku i po rosyjsku. Ale zgodnie z rosyjskimi przepisami, wprowadzonymi jeszcze przez Stalina, mo瞠 wybra narodowo嗆 polsk po ojcu lub abchask po matce. Je郵i nie wr鏂i z ojcem do Polski, to marne jego widoki. B璠zie zrusyfikowanym Abchazem w Moskwie. Oznacza to, 瞠 niezale積ie od los闚 kolonialnej wojny w Czeczenii dla rosyjskiego otoczenia w Moskwie b璠zie on dzi瘯i swemu wygl康owi "czarn dup", czyli osob narodowo軼i kaukaskiej. Ze wszystkimi konsekwencjami obcowania ze spontanicznymi i bezpo鈔ednimi lud幟i o szerokiej rosyjskiej duszy. Co to potrafi wyrzuci kobiet z wagonu, by zaj望 jej miejsce. O moskiewskich milicjantach nie wspominaj帷, kt鏎zy ostatnio za nic skatowali lotnika - bohatera Rosji o wygl康zie kaukaskim.
O ile g喚bsze i bardziej ludzkie od wynurze red. Batera s wra瞠nia z Rosji zawarte w reporta瘸ch telewizyjnych i prasowych reporterki z Moskwy telewizji Polsat, pani Krystyny Kurczab-Redlichowej. Albo reporterki TVP Agnieszki Romaszewskiej. Mimo naturalnej sympatii do Rosjan zachowa造 one zdolno嗆 do krytycznej obserwacji i do wyci庵ania z tego wniosk闚. No i wsp馧czucie do mordowanych przez Putina Czeczen闚. Mo瞠 dlatego, 瞠 nie lecz one swej s這wia雟kiej duszy stakanami w鏚y?

PS. Dixit et animam meam levavit - m闚i 豉ci雟kie przys這wie (Rzek貫m i zbawi貫m sw dusz). Napisa貫m sw鎩 tekst pod wra瞠niem wywiadu red. Wiktora Batera w "Kulisach" w spos鏏, na jaki zas逝篡 bohater wywiadu. Ali軼i po wyborach prezydenckich na Ukrainie, sfa連zowanych na polecenie Kremla, obejrza貫m korespondencje red. Wiktora Batera z Kijowa, w kt鏎ych zdoby si na stanowisko zgodne z prawd a sprzeczne z interesem Moskwy. Czy瘺y w Kijowie nast徙i這 zbawcze otrze德ienie?!

Antoni Zambrowski
artyku造 najnowsze | wywiady z autorem | o autorze | felietony TV | o mojej ksi捫ce |