PUBLICYSTYKA ANTONIEGO ZAMBROWSKIEGO

Szwindel z historią

(25,01,2003 źródło Asme)

Konstytucja Federacji Rosyjskiej zakłada rozdział kościoła od państwa. Wyznanie religijne obywatela jest w myśl prawa konstytucyjnego jego sprawą prywatną. Mimo to rządzący Rosją KGB-owcy traktują prawosławie niczym religię państwową. W Rosji działa kilka skłóconych ze sobą Kościołów prawosławnych, ale dla władz istnieje tylko jeden zarządzany przez Patriarchat Moskiewski Rosyjskiej Cerkwi Prawosławnej. Nie trudno się domyśleć, że decyduje o tym współpraca wielu hierarchów tego Kościoła z KGB w czasach Leonida Breżniewa i Jurija Andropowa.
Sprzeczna z Konstytucją, ale obowiązująca w życiu społecznym doktryna rozróżnia tradycyjne wyznania Rosji, cieszące się poparciem władz oraz wyznania nowe, traktowane niczym toksyczne sekty. Do wyznań tradycyjnych zalicza się z urzędu prawosławie, islam, buddyzm i judaizm, natomiast nie jest zaliczany katolicyzm, postrzegany podobnie jak wyznania protestanckie jako zjawisko nowe, sprzeczne z rosyjską tradycją. Jest to ewidentny szwindel historyczny, gdyż katolicy i protestanci stali się poddanymi cesarza Wszechrosji w tym samym czasie, co starozakonni Żydzi, a mianowicie w dobie rozbiorów Polski za Katarzyny II. Oczywiście w owych czasach protestanci i katolicy mieli wyższe notowania na dworze carskim niż dyskryminowani przez carat starozakonni. (Gdy szef policji meldował z troską carowi Aleksandrowi II, że wojsko wykazuje radość na wieść o pogromach żydowskich w Rosji, car odnotował na marginesie, że i jego takie wieści cieszą.)
Obecny stosunek władz rosyjskich do katolików i ewangelików wynika zatem nie z tradycji rosyjskiej, przerwanej przez przewrót bolszewicki w roku 1917, lecz z obecnej taktyki FSB: rosyjskie służby specjalne starają się eliminować obce wpływy w Rosji. Ostatnio władze rosyjskie zrezygnowały z obecności w Rosji amerykańskich woluntariuszy z Korpusu Pokoju, nauczających rosyjską młodzież języka angielskiego.
Pozytywny stosunek władz rosyjskich do judaizmu - tak sprzeczny z tradycją rosyjską zarówno carską, jak i bolszewicką, dowodzi podatności władz rosyjskich na naciski władz Izraela oraz USA w obronie rosyjskich Żydów przed antysemityzmem. Gdyby obecnie SLD-owskie władze III RP stać było na obronę polskich księży wydalanych przez straż graniczną z Rosji, być może na Kremlu odświeżono by znajomość rosyjskiej historii najnowszej w zakresie obecności Kościoła katolickiego w carskiej Rosji, do której to tradycji chciałby czasem nawiązać prezydent Władimir Putin. Niestety, działaczom SLD przeszkadza w obronie polskich katolików w Rosji odziedziczony po PZPR antyklerykalizm. I dlatego ordynariusz diecezji irkuckiej, ks. bp Jerzy Mazur wciąż musi przebywać w Warszawie, miast kierować swą diecezją z Irkucka. Niestety i w innych krajach europejskich, utrzymujących dobre stosunki z prezydentem Putinem, obrona praw Kościoła katolickiego nie uchodzi za rzecz postępową.

Nowa polityczna poprawność w TVP1

(25,01,2003)

Dziennikarz TVP1 prowadzący w poniedziałki poranny program "Kawa czy herbata" w następujący sposób opowiedział telewidzom fabułę powieści Andrzeja Szczypiorskiego "Początek", inscenizowanej dla TVP przez znanego reżysera Janusza Kijowskiego: "Jest to historia polskiej Żydówki uratowanej podczas okupacji przez dobrego Niemca, a wypędzonej z jej ojczyzny w roku 1968 przez Polaków". Zasady "poprawności politycznej" nakazują, by jako morderców milionów europejskich Żydów w czasie II wojny światowej wymieniać ni Niemców, lecz nazistów, czyli hitlerowców. Jak widać, te same zasady wymagają, aby jako sprawców eksodusu resztek polskich Żydów z PRL w roku 1968 wymieniać wszystkich Polaków, a nie rządzących wówczas Polską komunistów, a zwłaszcza bezpośrednich sprawców tej tragedii, czyli Władysława Gomułkę, Zenona Kliszkę, Mieczysława Moczara alias Mikołaja Diomkę, Stefana Olszowskiego oraz gen. Wojciecha Jaruzelskiego. I cały ten kit za nasze własne pieniądze.

Antoni Zambrowski
artykuły najnowsze | wywiady z autorem | o autorze | felietony TV | o mojej książce |