PUBLICYSTYKA ANTONIEGO ZAMBROWSKIEGO

Nieosądzona śmierć kapłana

(14,,08,2003 źródło Asme)

Obchodziliśmy przed miesiącem 14., kompletnie zapomnianą rocznicę tragicznej śmierci warszawskiego kapłana katolickiego, kapelana podziemnej "S" księdza Sylwestra Zycha. Zginął on z rąk ubeckiego szwadronu śmierci 10 lub 11 lipca 1989 roku w okolicach Braniewa, gdzie spędzał urlop. Działo się to w czasie pobytu w Polsce, m.in. w pobliskim Gdańsku, uroczyście witanego prezydenta USA George'a Busha, co miało zapewne ułatwić odwrócenie uwagi od mordu. Okoliczności śmierci kapłana są dziś trudne do odtworzenia ze względu na bezczelne matactwa kiszczakowego MSW, dysponującego wtedy - mimo odniesionego w owych dniach spektakularnego zwycięstwa wyborczego "Solidarności" - pełną swobodą działania.
Ubecka propaganda usiłowała (podobnie jak w przypadku nieco wcześniejszych mordów na księdzu Stefanie Niedzielaku z Warszawy oraz księdzu Stanisławie Suchowolcu z Białegostoku) upatrywać przyczyn śmierci kapłana w nadmiernym spożyciu alkoholu. Było to jednak ordynarne matactwo uboli, mierzących świat własną miarą (przesłuchujący mnie w 1988 roku w Pałacu Mostowskich oficer SB ział świeżym alkoholem już o godz. 8-ej rano). Ksiądz Sylwester Zych unikał alkoholu po pierwsze ze względu na sympatię do wspieranego przez podziemną "S" Ruchu Otrzeźwienia Narodu, a po drugie - wskutek choroby, jakiej się nabawił w związku z ciężkimi warunkami odbywania kary w wiezieniu w Braniewie. (Sadystyczny naczelnik Zakładu Karnego Piotr Kościuczuk, którego kanclerz Kurii Warszawskiej, ks. prałat Zdzisław Król określił jako człowieka prymitywnego, ograniczonego i mściwego, karał księdza-więźnia twardym łożem i zimnym karcem nawet za takie przewinienia, jak udzielenie komunii świętej współwięźniowi. W wyniku częstych przeziębień ks. Zych nabawił się astmy).
Do więzienia trafił ksiądz Zych skazany przez sąd wojskowy za opiekę duszpasterską nad grupą młodocianych parafian, uwikłanych w postrzelenie w tramwaju ze skutkiem śmiertelnym sierżanta MO Zdzisława Karosa (w lutym 1982 roku). Propaganda partyjna czyniła z księdza Zycha przywódcę grupy terrorystycznej, co od chwili aresztowania narażało go na ustawiczne groźby zemsty ze strony sbeków. Poczucie zagrożenia wzmogło się po opuszczeniu wiezienia ze względu na stałą i widoczną inwigilację księdza ze strony SB (rok po opuszczenia więzienia poczuł potrzebę spisania testamentu). Kilkakrotnie ksiądz Zych padł ofiarą napadu nieznanych sprawców z wiadomego resortu.
Poczucie zagrożenia wzmogło się szczególnie po zamordowaniu księdza Stefana Niedzielaka oraz księdza Stanisława Suchowolca. I rzeczywiście w marcu 1989 roku po przedstawieniu w Teatrze Powszechnym (siedział w tym samym rzędzie, co gen. Czesław Kiszczak) został napadnięty przez nieznanych sprawców, którzy pobili go i zmusili do wypicia alkoholu, a następnie zabrali zegarek i rozebrali do naga. Napastnicy zostali spłoszeni przez przechodzącą dziewczynę, która narobiła krzyku, a następnie odwiozła taksówką księdza do jego domu w Białołęce. Wygląda to na próbę generalną przed ostatecznym zabójstwem w Braniewie lub Krynicy Morskiej.
Swój ostatni urlop spędził ksiądz Zych w Braniewie u proboszcza katedry, księdza Tadeusza Brandysa, podobnie jak i w roku poprzednim. Znali się, ponieważ ksiądz proboszcz był kapelanem więziennym i sojusznikiem w walce księdza Zycha z administracją więzienną o prawo do odprawiania własnej mszy, jak na kapłana (nawet uwięzionego) przystało. Gdy znaleziono zwłoki księdza, właśnie znajomi z parafii w Braniewie - ksiądz wikary Józef Midura oraz nauczyciel Kazimierz Gursztyn brali udział w rozpoznaniu zwłok w prosektorium w Elblągu.
Biograf księdza, autor książki "Tajemnica śmierci księdza Zycha" Zbigniew Branach zwraca uwagę na znamienną okoliczność, że działo się to w pierwszą rocznicę tragicznej śmierci opozycyjnego intelektualisty warszawskiego, znanego socjologa, doktora Jana Strzeleckiego. On też przytacza opinię działaczki podziemnej "S" Katarzyny Łańcuckiej, że władzom komunistycznym w Warszawie bardzo zależało, by pogrzeb księdza nie zakłócił wyboru przez nowy sejm kontraktowy gen. Wojciecha Jaruzelskiego na prezydenta PRL.
Śledztwo w sprawie przyczyn zgonu księdza Zycha komunistyczne organa ścigania prowadziły pod kątem z góry przyjętej tezy, że ksiądz-abstynent zapił się na śmierć. "Dziennik Telewizyjny" nadał nawet program red. Witolda Gołębiowskiego o pobycie zmarłego księdza na pijatyce w nocnym lokalu w Krynicy Morskiej, na co w rzeczywistości nie mógłby sobie pozwolić choćby z braku zasobów finansowych. Obecni przy sekcji zwłok obserwatorzy z kurii biskupiej oraz elbląskiej "S" zgodnie podnosili, że obrażenia wskazywały na ciosy pałką milicyjną w głowę. Reprezentujący kurię patomorfolog, dr Leonard Pikiel wręcz stwierdził, że nieboszczykowi został zadany gwałt.
Nie ma tu miejsca na szczegółowe opisanie milicyjnych matactw w trakcie śledztwa, wiec ciekawych muszę odesłać do wspomnianej już książki red. Zbigniewa Branacha - Tajemnica śmierci księdza Zycha. Kiszczakowskie MSW szło w zaparte, wmawiając prokuraturze i opinii publicznej, że nie było inwigilacji księdza przez funkcjonariuszy SB, czemu kłam zadawali liczni znajomi księdza. Na wszelki wypadek tuż przed powołaniem rządu premiera Tadeusza Mazowieckiego zniszczono wszystkie TEOK, czyli Teczki Ewidencji Operacyjnej Księdza. W czwartą rocznicę śmierci księdza Zycha Prokuratura Wojewódzka w Warszawie umorzyła śledztwo. Postanowienie o umorzeniu zostało zaskarżone przez mec. Andrzeja Grabińskiego jako pełnomocnika kurii warszawskiej oraz mec. Andrzeja Zalewskiego - pełnomocnika matki księdza - pani Ireny Zychowej. Prokuratura Apelacyjna zaskarżone postanowienie utrzymała w mocy. W tym samym czasie prokurator w Białymstoku był zmuszony umorzyć śledztwo w sprawie śmierci ks. Stanisława Suchowolca wobec niewykrycia sprawców. W uzasadnieniu stwierdził jednak "duże podobieństwo, a wręcz identyczność działań Służby Bezpieczeństwa" w sprawach zabójstw księży Jerzego Popiełuszki, Sylwestra Zycha, Stefana Niedzielaka oraz księdza Stanisława Suchowolca.

Antoni Zambrowski
artykuły najnowsze | wywiady z autorem | o autorze | felietony TV | o mojej książce |