PUBLICYSTYKA ANTONIEGO ZAMBROWSKIEGO

Znaj proporcjum, mocium panie - artykuł polemiczny

(16,12,2002 źródło Asme)

Drogi Januszu! Przeczytałem Twą polemikę w Twoim piśmie "Najwyższy CZAS!" nr 46/2002, zatytułowaną "Moralne oburzenie", wymierzoną w artykuł Pawła Chojnackiego pt. "Życie to nie teatr". Wyrażasz tam w mocnych słowach potępienie terroryzmu, brania zakładników i popełniania innych przestępstw w imię szczytnych ideałów samostanowienia narodów. Zgoda. Każdy zwolennik cywilizacji chrześcijańskiej powinien Ci w tym miejscu przyklasnąć. Jest atoli pewne "ale", dla którego piszę ten list. Dziennikarz zajmujący się informowaniem czytelników, a nie uprawianiem propagandy, powinien odróżniać opinie od faktów. Z tym niestety jest w Twym artykule gorzej.
Zacznijmy od ewidentnych gaff. Rosja nie jest i nigdy nie była krajem katolickim, o czym dobrze wiesz, choć piszesz na opak. Po obaleniu bezbożnej dyktatury komunistycznej odradza się w niej dopiero prawosławie. Niestety Patriarchat Moskiewski - najbliższa obecnej władzy struktura kościelna w Rosji, jest tradycyjnie przeżarta agentami FSB i sekunduje władzom w prześladowaniu księży katolickich. Z Rosji wydala się co bardziej udanych księży katolickich, jak to było z naszym duszpasterzem z więzienia w Białołęce księdzem Stanisławem Opielą SJ oraz księdzem biskupem Jerzym Mazurem.
Po drugie, dla ośmieszenia prawa narodów do samostanowienia świadomie przytaczasz absurdalny casus Romów domagających się secesji jakiegoś skrawka Rzeczypospolitej, choć wiadomo, że Czeczeni są u siebie autochtonami, zaś Romowie ludnością napływową. Następnie dodajesz: "Chwalić Boga, nasi Romowie wolą kraść niż zabijać". Polityk i dziennikarz tej klasy, co Ty, nie powinien tak bez zastanowienia rzucić oskarżenia na całą społeczność. Bogiem a prawdą, jeden Rom zasłynął ostatnio jako tzw. killer klasy międzynarodowej, ale słusznie nie przekładasz jego wątpliwej sławy na całą społeczność romską. Co do złodziejstwa, to mogę zaświadczyć swym doświadczeniem życiowym, iż siedząc czterokrotnie w więzieniu (a nawet w obozie internowania w Białołęce miałem do czynienia ze złodziejami), wśród licznych polskich złodziejów (oraz kilku Żydów) nie spotkałem w więzieniu ani jednego Roma. Gdybyś użył wyrażenia "wolą żebrać lub muzykować" byłoby równie nieeleganckie, ale przynajmniej bliższe prawdy.
Dalej jeszcze gorzej. Piszesz na wstępie o centroprawicy, że "na wszystkie sposoby starała się popierać Czeczenów, którzy wypowiedzieli wojnę Rosji". To mniej więcej tak, jakby powiedzieć, że pułkownik Józef Beck zaatakował pierwszy hitlerowskie Niemcy i stalinowską Rosję. Czeczeni od trzech stuleci toczyli wojnę obronną z rosyjskimi carami, zaś podczas wojny domowej w Rosji z bolszewikami. Po upadku ZSRR ich prezydent, generał Dżohar Dudajew wywalczył dla nich faktyczną niepodległość i Czeczenia przeżywała wyjątkową prosperity. Niestety, otoczenie prezydenta Borysa Jelcyna domagało się od niego bajońskich łapówek, którym nie mógł sprostać. Dla ukarania krnąbrnego generała wysłano zagony czołgowe i samoloty. Spalone przez Czeczenów czołgi posłużyły jako usprawiedliwienie manka wynikającego ze sprzedaży postsowieckiej broni wysłanej z dawnej NRD na front do Bośni.
Gdybyśmy zamiast secesji Romów przyjęli bardziej realistyczny casus Kaszubów, domagających się dla siebie niepodległości, to co byś powiedział na decyzję zbombardowania z nieba, morza i lądu Gdyni i Pucka w imię zdławienia prób secesji? Wszak mówisz o czeczeńskich terrorystach, iż są to bestie w ludzkiej skórze, nic nie dodając o Rosjanach, którzy uprawiają w Czeczenii ludobójstwo. Rabunek mienia, arbitralne aresztowania, publiczne gwałcenie kobiet, tortury, po których młodzi ludzie tracą zdolność do pracy i życia płciowego, pozasądowe egzekucje oraz niszczenie zwłok - to wszystko są fakty dokumentowane przez rosyjskich liberałów. I w tych warunkach Ty piszesz, że konserwatywni liberałowie mają się gorzej w III RP niż dyskryminowani na każdym kroku w Rosji Czeczeni lub inne narody kaukaskie. Drogi Januszu, czy Ty kpisz, czy o drogę pytasz? Przecież nikt w Polsce nie zgwałcił Ci i nie udusił Twej córki ani nie storturował do impotencji Twych synów. Jak więc możesz porównywać przymus zapinania pasów w samochodzie do ludobójstwa?! Zarzucasz Pawłowi Chojnackiemu, iż w imię prawa narodów do samostanowienia godzi się na rzeź niewinnych zakładników, a ignorujesz fakt, że Rosjanie w imię "jedinoj i niedielimoj" Rosji wyrzynają setkami i tysiącami czeczeńskich cywilów.
Powiadasz, że Rosja potrzebuje tyrana, który zaprowadzi tam porządek i sprawiedliwość, zapominając, że ostatni tyran wymordował więcej Rosjan niż nawet Hitler. Wskutek komunistycznego despotyzmu Rosjanie są narodem wymierającym. O jeden milion osób jest ich mniej każdego roku, zaś alarmujący o tym Aleksander Sołżenicyn jest niczym wołający na puszczy, zwłaszcza odkąd odcięto go od telewizji. Zaś obecny kandydat na tyrana patrzy (wbrew Twej nadziei) na gwałcenie swych poddanych przez wojsko i milicję z olimpijskim spokojem.
Jestem - być może bardziej niż Ty - sympatykiem Rosjan i chciałbym ich przekonać do zmiany priorytetów narodowych. Rosja ma dość obszarów słabo zaludnionych i mogłaby śmiało obdarzyć Czeczenów niepodległością. Zwolnione wskutek tego środki mogłaby przeznaczyć na poprawę dobrobytu swych mieszkańców. Niestety: mentalność imperialna stoi temu na przeszkodzie. Dlatego z bólem i troską ponawiam wezwanie do modlitwy o nawrócenie Rosji i jej prezydenta na Ewangelię.
Łączę wyrazy przyjaźni.

Antoni Zambrowski
artykuły najnowsze | wywiady z autorem | o autorze | felietony TV | o mojej książce |