PUBLICYSTYKA ANTONIEGO ZAMBROWSKIEGO

Zbrodniarz wojenny w Warszawie

(10,10,2002 źródło Asme)

Do Warszawy zawitał Sergiusz Iwanow - minister obrony Federacji Rosyjskiej. Podejmowany był na najwyższym szczeblu, bo przez prezydenta Aleksandra Kwaśniewskiego i premiera Leszka Millera. Przybył do Warszawy na nieformalne spotkanie ministrów NATO, którzy go traktowali z najwyższym szacunkiem, a przy sposobności podpisał ważne dla polskiego lotnictwa wojskowego porozumienie o współpracy technicznej. Polskie środki przekazu cieszą się, że to pierwsza po ponad dziesięcioletniej przerwie wizyta rosyjskiego ministra obrony. I nikt nie pamięta, że ten bliski przyjaciel prezydenta Włodzimierza Putina jest zbrodniarzem wojennym, odpowiedzialnym (obok jeszcze kilku osób na świeczniku w Rosji) za ludobójstwo w Czeczenii. O krwawym terrorze rosyjskiej soldateski wobec czeczeńskich cywilów pisałem wielokrotnie w różnych gazetach, w tym i w "Najwyższym CZASIE!". Ostatnio przerażające fakty na ten temat przytoczyła na łamach polskiego "Newsweeka" w artykule pt. "Długa agonia Czeczenii" korespondentka z Moskwy Krystyna Kurczab-Redlichowa. Bez echa. Wspólnota międzynarodowa potrzebuje Rosji, nawet unurzanej w czeczeńskiej krwi.
A jednocześnie Międzynarodowy Trybunał w Hadze sądzi eksprezydenta Jugosławii Slobodana Miloszewicia, obciążanego odpowiedzialnością za serbskie zbrodnie wojenne w Kosowie i w Bośni. Również Chorwacja ma w tych dniach ma problemy z Trybunałem Haskim, ponieważ sędziwy generał Janko Bobetko został oskarżony o to, że nie zapobiegł zamordowaniu przez żołnierzy chorwackich aż stu serbskich cywilów. W Czeczenii ofiarą bestialstwa rosyjskiej soldateski padły już dziesiątki tysięcy Czeczenów obydwu płci. I ten krwawy koszmar wciąż trwa pod komendą ministra Sergiusza Iwanowa.

Antoni Zambrowski
artykuły najnowsze | wywiady z autorem | o autorze | felietony TV | o mojej książce |