PUBLICYSTYKA ANTONIEGO ZAMBROWSKIEGO

Wszystkiemu winni Gruzini

(2,12,2002 źródło Asme)

Aby powstrzymać długi marsz Gruzji ku Zachodowi i do NATO, Rosja prowadzi przeciwko niej wojnę propagandową. A że w Rosji wszystko się robi z rozmachem, w swym antygruzińskim zapamiętaniu rosyjska propaganda osiąga szczyty absurdu. Przykładem może być epizod, który wydarzył się w lecie br., gdy na pograniczu Osetii-Alanii i Inguszetii Rosjanie wykryli duży oddział partyzancki pod wodzą rosyjskiego poturczeńca Witalija Smirnowa, nazywającego się po przejściu na islam Abdul Malik. Czeczeni usiłowali przekroczyć przez most we wsi Gałaszki górską rzeczkę Assa, nie nadającą się ze względu na bystry prąd do forsowania wpław. Agencja ITAR-TASS natychmiast ogłosiła, że oddział stacjonował uprzednio w Gruzji w wąwozie Pankisi i że Gruzini za grube pieniądze przetransportowali partyzantów do Rosji swymi śmigłowcami. Aliści ktoś na Kremlu lub w Ministerstwie Obrony połapał się, że wystawia to złe świadectwo niezawodności rosyjskiego lotnictwa, więc wiadomość po jakimś czasie sprostowano. Władze przyznały, że partyzanci przekroczyli granicę rosyjską pieszo. Gdzie była w tym czasie rosyjska straż graniczna - nie wyjaśniono.
Według rosyjskich komunikatów nadawanych w moskiewskiej TV, oddział czeczeński został zdziesiątkowany i rozproszony przez jednostki rosyjskiej 58. armii, ale na ekranie telewizora widziałem jedynie trzy trupy partyzantów w mundurach. Prawdopodobnie Czeczeni zadali duże straty Rosjanom (m.in. strącili im kolejny śmigłowiec Mi-24) i przedarli się z Inguszetii do Czeczenii pod miasteczko Bamut. Teraz szukaj wiatru w polu.
Na polu znaleziono zwłoki Anglika, którego w pierwszym porywie rozpoznano jako znanego terrorystę powiązanego z Al Qaidą. Później się okazało, że był to reporter angielskiej telewizji.
Jak to w życiu bywa, cięgi za nieuchwytnych partyzantów wzięli mieszkańcy inguskiej wsi Gałaszki, gdzie po walce przeprowadzono tzw. zaczystkę, czyli oczyszczanie terenu, połączone z dokuczliwymi dla mieszkańców przeszukiwaniami ich gospodarstw i domów. Na szczęście dla Rosjan zmienił się w Inguszetii prezydent republiki autonomicznej i zamiast dbającego o swój kraj gen. Rusłana Auszewa na stanowisko prezydenta przy pomocy zabiegów specjalnych przeforsowano generała FSB Murata Ziazikowa. Według opinii gen. Wiktora Kazancewa - pełnomocnika prezydenta Rosji na Kaukazie Północnym - różni się on korzystnie od swego poprzednika tym, że "został wychowany z dala od swych rodaków i wskutek tego nie jest zarażony inguskim nacjonalizmem. Wręcz przeciwnie jest on patriotą rosyjskim i brał czynny udział w likwidowaniu czeczeńskich "bandytów" (cytowałem tajną charakterystykę gen. Murata Ziazikowa wystawioną przez gen. Kazancewa i przesłaną prezydentowi Putinowi przed "wyborem" Ziazikowa na jego stanowisko).
Można się spodziewać, że "zaczystka" wsi Gałaszki będzie pierwszym krokiem w serii projektowanych przez gen. Kazancewa przedsięwzięć mających na celu pacyfikacje Inguszetii. Poprzedni prezydent Rusłan Auszew przestrzegał neutralności Inguszetii wobec walk w Czeczenii, goszcząc zarazem - wbrew wytycznym Moskwy - czeczeńskich uchodźców na swym terenie. Było to o tyle zrozumiałe, że Czeczeni i Ingusze są odgałęzieniem jednej grupy etnicznej Wajnachów i przed rozpadem ZSRR mieli wspólną z Czeczenami republikę. Wraz z Czeczenami byli też deportowani 23 lutego 1944 roku ze swego kraju do Kazachstanu (podobnie jak podczas wysiedlania Polaków i w tym przypadku w drodze zmarło około jednej trzeciej deportowanej populacji).
Dziś prezydent Ziazikow wydala na siłę czeczeńskich uchodźców z powrotem do objętej wojną Czeczenii (więc zdesperowani Czeczeni błagają prezydenta Kazachstanu Nursułtana Nazarbajewa, aby przyjął ponownie Czeczenów w swoim kraju). Jednocześnie na rozkaz Moskwy wciąga on Inguszetię do walki z czeczeńskimi "bandytami". Z tego wniosek, że wkrótce wielu Inguszów zasili szeregi czeczeńskich partyzantów. A wszystkiemu winni będą rzecz jasna Gruzini.

Antoni Zambrowski
artykuły najnowsze | wywiady z autorem | o autorze | felietony TV | o mojej książce |